niedziela, 1 grudnia 2024

Dookoła mgła…

 


   Grudzień zaczął się na Pogórzu mgłą tak gęstą, że patrząc przez okno nie można było dostrzec ani drogi obok ani tym bardziej położonego kilkadziesiąt metrów dalej lasu. Jednak fakt, że niczego nie widać, nie znaczy przecież, iż tego gdzieś tam nie ma. Jest i wkrótce wyłoni się w całej okazałości. I droga i las i łąka i wzgórza i domy…Bo żaden stan nie trwa przecież wiecznie. To stwierdzenie w zależności od kontekstu może budzić smutek, ale i nadzieję. Jednak dzisiaj wszystkim nam chyba bardziej potrzeba owej nadziei, dlatego właśnie jej wyglądam spoza owej gęstej mgły…Tym bardziej, iż o poranku, dominującym w owym białym oparze dźwiękiem nadal bywa warkot samolotów i śmigłowców wojskowych od czasu do czasu przelatujących niewidzialnie nad naszym siedliskiem. Gdzie i po co tak lecą? Jak długo to jeszcze potrwa? Do czego doprowadzi? Niestety, spowijająca rzeczywistość nieprzejrzysta zasłona nie daje odpowiedzi na żadne z tych pytań…



  W ogóle mam wrażenie, iż od kilku lat żyjemy w jakimś totalnym omotaniu mgłą propagandy i manipulacji, służącej zastraszaniu i ogłupianiu ludzkości. Problemy się mnożą i nawarstwiają bez końca. Najpierw dziwna pandemia, potem wojna, narastający coraz bardziej problem z migrantami, do tego promowana w Europie ideologia klimatyzmu i wynikająca z niej coraz większa drożyzna oraz zagrożenie blackoutami… Jeszcze nie wiemy czemu to wszystko służy, ale pewnego dnia ów sens stanie się jasny i wówczas zrozumiemy na jakim świecie żyjemy i jakimi interesami kierują się rządzący oraz podległe im media. Albo i nie zrozumiemy, bo jak mówi mądre przysłowie „Polak przed szkodą i po szkodzie głupi”…



   Ot, przykład z wczoraj. Natknęłam się na Interii na recenzję nowej wersji „Pretty women”. Jak się bowiem okazuje jakiś reżyser zapragnął raz jeszcze nakręcić film o pięknej i wrażliwej prostytutce oraz szlachetnym i zakochanym w niej bogaczu. Chętnie zobaczę kiedyś to dzieło, choć obawiam się, że trudno będzie dzisiejszym aktorom dorównać poziomem gry Julii Roberts i Richardowi Gere. Lecz nie to jest tu najważniejsze. Otóż w osłupieniu przeczytałam końcowe akapity owej recenzji filmowej. Jej autorka ma za złe reżyserowi, iż śmiał do ról Rosjan zatrudnić właśnie rodowitych Rosjan. A przecież, jak nadmienia ta pani z oburzeniem, jest tak dużo innych, zdecydowanie lepszych aktorów a tamci będąc Rosjanami bez wątpliwości służą reżimowi Putina…

   Ręce mi opadły. No po prostu wierzyć się nie chciało, że ktoś we współczesnych czasach operuje tak toporną, tak nic nie mającą wspólnego z uczciwą krytyką, tępą propagandą. Lecz czemu się właściwie dziwię? Przecież wszędzie widać tę natrętną rusofobię. To nachalne i głupie krytykowanie oraz potępianie wszystkiego, co rosyjskie. Sportowców, aktorów, książek, filmów, piosenek, pisarzy, naukowców, stylu życia…Ja rozumiem, że agresywna polityka prezydenta Rosji może budzić sprzeciw i strach, że powinniśmy współczuć oraz do pewnego stopnia pomagać broniącym się Ukraińcom, ale co ma do tego wyszydzanie i obrzydzanie wszystkiego, co rosyjskie? Po co właściwie ta sztucznie podsycana wrogość? Po co ta ideologiczna zaciętość? Przypomina mi to czasy siermiężnego socjalizmu z lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia i piętnowanie wszystkiego, co kojarzyło się z kapitalizmem czy „zgniłym zachodem”. A sięgając do czasów wcześniejszych widzę podobieństwa do propagandy Goebbelsa, która kazała obśmiewać i tępić wszystko, co żydowskie…Wiele jest niestety takich przykładów w historii i nie rokuje to dobrze na przyszłość.

   Obawiam się, iż obecna rusofobia służy zbudowaniu w naszym narodzie niechęci a nawet nienawiści, które to uczucia mogłyby stać się w przyszłości motorem walki, wystarczającym powodem do wypchnięcia Polaków na wojnę. Tak przecież od zawsze lepiło się ludzkość. A ona czy chciała czy nie chciała dawała się zaganiać do boju a potem ginąć w imię cudzych interesów.

   No tak, ale co zrobimy z tą rozdętą rusofobią, gdy nie dojdzie do żadnego rozszerzenia obecnej wojny rosyjsko-ukraińskiej, a przeciwnie skończy się ona i znowu trzeba będzie budować jakieś poprawne stosunki z sąsiadem ze Wschodu? Bo warto zauważyć, że ta obecna antyrosyjskość nie w każdym kraju jest równie silna, co w Polsce. Słowacja i Węgry potrafią prowadzić znacznie rozważniejszą politykę. Także przywódcy Niemiec, Francji czy Włoch wydają się nieco bardziej stonowani w swej dyplomacji oraz w używanym przez siebie słownictwie. Tak więc oni raczej płynnie przejdą do nowej rzeczywistości i bez większych problemów ułożą sobie na nowo stosunki z rosyjskim mocarstwem. A my? Pewnie jak zwykle zostaniemy sami, wykorzystani, przegrani i ośmieszeni,  nie umiejąc pojąć jak mogło do tego wszystkiego dojść.



   Na myśl przychodzą mi przy tej okazji czasy, gdy  uczyłam się w szkole języka angielskiego w Australii. Otóż miałam tam do czynienia z kobietami pochodzącymi z wielu krajów. Z niegasnącą sympatią wspominam do dzisiaj poznane tam Rosjanki i Białorusinki. Zwyczajne, pełne uczuć, marzeń i wspomnień kobiety. Tak podobne mentalnie do mnie, tak swojskie i bliskie kulturowo oraz obyczajowo. Ileż godzin przegadałyśmy razem! Ileż się naśmiałyśmy albo napłakałyśmy opowiadając sobie o tęsknocie za swoimi ojczyznami. To wszystko było wówczas takie normalne, swobodne i naturalne. Ale zastanawiam się, czy w czasach królowania dzisiejszej , wrogiej propagandy także zachowywałybyśmy się podobnie? Czy jednak dałybyśmy się otumanić, nastawić przeciwko sobie? Czy patrzyłybyśmy na siebie wilkiem i nie chciałybyśmy mieć ze sobą nic wspólnego? Mimo wszystko mam nadzieję, iż tak źle by nie było, że umiałybyśmy wznieść się ponad te niskie uczucia, że zwyciężyłyby jednak rozsądek, uczciwość i wzajemne zrozumienie. I tamta Nadia, Wiera, Ala, Swietłana czy Dasza nadal uśmiechałyby się na mój widok tak samo, jak ja uśmiechałabym się na ich powitanie.  Jak przyjaźnie nastawiona kobieta do drugiej kobiety. Jak dobry człowiek do drugiego dobrego człowieka. A co jeśliby tak nie było? Jeśli zwyciężyłyby uprzedzenia, resentymenty i wtłaczane nam do głów stereotypy? Aż strach o tym pomyśleć…

   I uświadamiam sobie jeszcze, że wówczas między uczennicami owej szkoły była także młoda Ukrainka, Olga. Pełna marzeń i planów na przyszłość. Opowiadała nam, iż ona wraz z matką wyjechały z Ukrainy z powodu szalejącej tam korupcji oraz braku szans na zdobycie w uczciwy sposób wymarzonego przez nią zawodu doktora medycyny. Na Ukrainie wraz z jej ojczymem został młodszy brat Mykoła, który z powodu wieku poborowego, w który właśnie wkraczał nie dostał zgody na wyjazd. Bardzo się o niego martwiła, choć nie był to jeszcze czas wojenny. Ponieważ Oldze ogromnie zależało na rychłym wstąpieniu na uniwersytet w Melbourne zachłannie uczyła się angielskiego. Pochłaniała wręcz angielskie słówka. Cechowała ją duża ambicja, lecz widać też było, iż nauka sprawia jej prawdziwą przyjemność. Nie dziwota zatem, iż była z nas wszystkich najlepsza. Ale cały czas zachowywała przy tym skromność, poczucie humoru, pogodę ducha i chęć pomocy innym. Na lekcjach zgodnie siedziała w otoczeniu koleżanek z Rosji. W czasie przerw wychodziły ze Swietłaną na lody a potem wracały zaśmiewając się beztrosko i opowiadając coś sobie po rosyjsku. A co byłoby z nimi teraz? Czy nadal chciałyby uśmiechać się do siebie, czy w ogóle umiałyby jeszcze ze sobą rozmawiać?

   Nie mam pojęcia jak później potoczyły się losy Olgi oraz jej brata Mykoły.  Jednakże myślę nieraz o nich, wspominam i zdumiewam się jak bardzo zmieniło się wszystko przez te kilkanaście lat od kiedy wyjechałam z Australii. Tyle złego się zdarzyło. Tyle strasznych czynów i słów między ludźmi tworzących bariery prawie nie do przejścia. Nie uwierzyłabym w to kiedyś, nie uwierzyła…

   I cóż - niestety jest, co jest. Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć jak rozwiną się sprawy na świecie. Czy ten destrukcyjny pęd do wojny przekształci się w coś realnego, zagrażającego nam wszystkim i pchającego nas do ostateczności?  Pewnie jestem naiwna, ale mam nadzieję, że nie dojdzie do najgorszego. Chcę wierzyć, iż to szaleństwo minie tak nagle, jak nagle się rozpoczęło i znowu będzie można pisać i mówić  o wszystkim bez obaw przed cenzurą czy przez oskarżeniem o bycie ruską onucą, oszołomem czy teoretykiem spiskowym. I minie, rozwieje się ta mgła dookoła zupełnie tak, jakby jej nigdy nie było. Potem wyłoni się spoza niej zwyczajny, piękny świat, gdzie zatrudnianie rosyjskich aktorów w amerykańskich filmach nie będzie przez nikogo piętnowane. A Olga, pochodząca z Ukrainy, szanowana lekarka w Melbourne  życzliwie przyjmie w swym gabinecie swą dawną koleżankę Swietłanę…



55 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. I ja odpowiadam serduszkiem - szkoda tylko, że nie wiem komu...

      Usuń
  2. Moja śp, Mama mówiła (a przeżyła okupację i ciężkie czasy dla Polaków powojenne),że "To nie sztuka,zrobić sobie z przyjaciela - wroga,ale sztuka jest z wroga sobie zrobić przyjaciela,to jest dopiero wielka sztuka." I to jest prawda.Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas z kolei słonecznie, pierwszy dzień grudnia zrobił nam miłą niespodziankę:-)
    Wspomniana rusofobia przeniosła się także na kulturę i to nie tylko współczesną.
    A pamiętam, jak swego czasu zmieniano nazwy ulic, nawet Puszkin nie pasował niektórym, choć z komunizmem nie miał nic wspólnego.
    Na wojenkach i wojnach ktoś nieźle zarabia i chyba o to głównie chodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u nas dzisiaj słonecznie. Pogoda zmienia sie jak w kalejdoskopie. I dobrze. Oby i sytuacja na swiecie tak sie zmieniała. I oby na lepsze!
      Tak, rusofobia jest obecna takze w kulturze. Wydawałoby się, iz ludzie kultury nie będą w niej uczestniczyć a jednak często sie to dzieje. Owczy pęd w tymi w wielu innych tematach. A poza tym to sie widocznei opłaca. Bo na nienawisci wszelakiej oraz na tak jak napisałaś - wojenkach dobrze można zarobić, niestety....

      Usuń
  4. Olu mła to się tak wydawa że rusofobii takiej prawdziwej to za bardzo Polacy nie czują, Ruskie też ludzie, że tak to ujmę. Podobnie sądzę że wśród Rosjan nie spotkasz wielu Polakożerców, ba, nie spotkasz wcale aż tak wielu ludzi nienawidzących Ukraińców. Te nienawistne miazmaty to rozsiewają przekaziory, nie tylko politycy tu nadają, tzw. elitki jazgoczą i się produkują. Mła ma nadzieję że wojnę tradycyjnie zakończy ekonomia, nam jest ciężko ale tym na wschodzie będzie jeszcze ciężej. Najciężej to będzie jak już będzie ten pokój. Znów niedługo będzie niebezpiecznie, bo wojna najpaskudniejsza na początku i na końcu. Ech... Rosjan teraz straszą atakiem atomowym w wykonaniu NATO, Telegram szaleje a tymczasem to Wujek Wowa przygraża. Biorąc pod uwagę te jego groźby i straszenie swoich, to u nas ludzie powinni się gotować z nienawiści a Rosjanie urządzać pogromy Polakom mieszkającym w Rosji. Nic takiego się nie dzieje, Rosjanie bardziej boją się Tadżyków niż całego NATO. To najlepszy dowód na to że ten konflikt jest prowadzony w imieniu elit, głównie rosyjskich, na zasadzie znajdź wroga na zewnątrz jak wewnętrzych wykończyłeś i wmów że bida i dupanda to przez obcych. Nasze elitki chętnie podłapują takie pomysły, stąd te próby siania jakichś nacjonalizmów i fobii wobec innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myslę Tabo i mam nadzieję, że prawdziwej rusofobii za wielu Polaków nie czuje. Ani ukrainofobii ani też ukrainofilii. Ludzie zazwyczaj maja więcej rozsądku niz mozna byłoby sadzić po tym, co wsącza nam w głowy propaganda. Mieli tez sporo tego rozsądku z czasie tej dziwnej zarazy. Jednak propaganda sączy bezustannie swój fałszywy przekaz i niektórzy mu ulegają. Tak samo jak niektórzy ulegają natrętnemu wmawianiu nam, że planeta płonie. Stąd m.in. te protesty Ostatniego Pokolenia, które co i rusz przykleja sie do jezdni...Lecz ich też przecież ktos finansuje. W czyimś interesie jest by to robili.
      Interesy elit zazwyczaj są kompletnie rozbieżne z interesami zwyczajnych ludzi.Ale od jakiegoś czasu media kłamliwie wmawiają nam, iż są tożsame.

      Usuń
  5. Znam pary Rosysko-Ukrainskie. Najblizsi znajomi to ona Ukrainka, on Rosjanin. Jakos zyja, nie rozeszli sie a nawet sie ciagle kochaja:)))
    Mnie najbardziej dziwi w tej rusofobii, ze Polacy jakos zapomnieli kto ich po wojnie oddal pod rosyjski but. I teraz od owczesnego oprawcy oczekuja opieki:) A wystarczy popatrzec jak sie tenze oprawca opiekuje Ukraina i juz wszystko wiadomo. No ale... pamiec jak widac bywa wybiorcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też znam jedną taką parę. I też wszystko z nimi w porządku. I całe szczęście!:-)
      A co do krótkiej pamieci Polaków, to też mnie to dziwi. Masz rację Marylko - pamięć ludzka zazwyczaj jest wybiórcza. Wygodniej jest o czyms pamietać a o czymś innym zapomnieć. A dodatkowo politycy oraz media bardzo w tym pomagają. Na szczęście sporo jest nadal ludzi, którzy nie dają sobie wcisnać kitu. I w takich ludziach nadzieja!:-)

      Usuń
    2. Star, masz 100% racji! Polacy wierza w " opieke" Ameryki, a zapomnieli jak pieknie Amerykanie zarzadzili nami po II wojnie , tak jak mowisz oddali nas pod rosyjski but! A teraz licza , ze Ameryka nas " obroni" przed Rosja, a Ameryka robi wszystko, aby zrobic z nas mieso armatnie i wypchnac na pierwsza linie frontu - a oni beda sterowac z tylu, w bezpiecznej odleglosci i zarabiac miliardy za swoja bron , od ktorej my bedziemy ginac. Ameryka zyje dzieki wojnom, to jest jej najlepsze zrodlo napedowe gospodarki. Od 1945r praktycznie nie bylo roku, aby gdzies nie " bronila demokracji". Na cudzej ziemi. Kitty

      Usuń
    3. Olu ja rozumiem, ze propaganda robi ludziom papke z mozgow. Ale czy ogladajac te propagande nie warto sie czasem zastanowic, ze to jest KLAMSTWO?
      Popatrz, od poczatku tego cyrku Putin mial juz tyle rakow... mial lada moment umrzec a Dobrotliwy Dziadunio (slepy Jozek) mial "wyzwolic" Ukraine.
      Putin zyje, ma sie dobrze, a dobrotliwy dziadunio nie wie kim jest i to nie teraz, on nie wie kim jest od 4 lat!!!
      Pamietam te komentarze na roznych blogach "Ruskie uciekaja!!!" ilez to bylo radosci... teraz jak Ukraincy uciekaja (wcale im sie nie dziwie) to.... CISZA :))))
      Rosjanie nie maja broni......... no prosze, cale NATO wysyla bron na Ukraine od prawie 3 lat i co sie z ta bronia dzieje????????????????
      Rosjanie nie maja co jesc........... ta, tylko jak Rosjanie biora wiezniow wojennych to ci wiezniowie mowia, ze "najpierw dali nam jesc"..........
      Rosjanie wprowadzili na Ukraine do pomocy Koreanczykow........ hmmm... owszem propaganda tak glosi ale jeszcze nikt nie pokazal twardych dowodow. Owszem Rosjanie maja na SWOIM terenie czyli w ROSJI jakis tam niewielki oddzial koreanski........ i co z tego? Przeciez na Ukrainie od co najmniej dwoch lat walcza Anglicy, Polacy, Francuzi... i to jest OK, prawda?
      To tylko kilka przykladow.
      Czy nie warto sie czasem zastanowic ogladajac te medialne bzdury, ze .... UPS cos mi tu nie gra, cos mi tu nie pasuje z tym co mowia, bo skoro jest tak cudownie to przeciez Ukraincy juz powinni dawno wygrac.
      Nie jestem osoba wielce wyksztalcona, ale potrafie myslec, potrafie wysluchac tak jednej jak i drugiej strony a potem wlasnym niewielkim rozumkiem wysunac osobiste wnioski.
      A to pisza/pisaly osoby wielce wyksztalcone, ktore uwazaja sie za wszystkowiedzace..... ups....

      Usuń
    4. Zgadza sie Kitty, Ameryka istnieje tylko dzieki wojnom. Jest taka ksiazka Overtrow autorem jest Stephen Kinzer i naprawde warto przeczytac, inna warta przeczytania to Legacy of Ashes o historii CIA, nie pamietam w tej chwili autora, ale moge znalezc jak ktos jest zainteresowany. Mam obie te ksiazki.
      Wystarczy przyjrzec sie powstala Ameryka, zeby wiedziec, ze ten kraj istnieje tylko dzieki wojnom.
      Piszesz, "Od 1945 r praktycznie nie bylo roku ...." wiesz tak naprawde to ciezko znalezc dwa tygodnie kiedy Ameryka NIE byla zaangazowana w jakas wojne i to oczywiscie w obronie demokracji:)))))))))))))
      Hej ci Indianie (Native Americans) to zamiast sobie wybudowac jakies treadmills to oni sie durnie wybrali na wycieczke zwana pozniej Trail of Tears gdzie w drodze wymarla wiekszosc, a przeciez Amerykanie chcieli tak dobrze....... na Ukraninie tez chca dobrze, podobnie jak w strefie Gazy........
      Tylko gupie ludzie sie nie znaja na tej dobroci.

      Usuń
    5. Zerknelam w zapiski historyczne i ocenia sie, ze w czasie Trail of Tears zginelo do 6000 ludzi w tym najwiecej kobiet i dzieci....... ups... przeciez te pielgrzymy co tu przybyly w poszukiwaniu "wolnosci religijnej" chcialy dobrze................. swoja droga zastanawia mnie jaka to religia... ktora pozwolila na tak masowe ludobojstwo.
      Interesujace...

      Usuń
    6. Star! Dziękuję Ci za wspomnienie o tej haniebnej karcie z historii Ameryki. O Trail of Tears (Szlak Łez). Myslę, że niewiele osób w Polsce o tym wie.Znalazłam w necie na ten temat ciekawą stronę.A tutaj fragment stamtąd, jesli ktoś byłby ciekawy o co w ogóle chodzi z tym Szlakiem Łez:
      "Na początku lat 30. XIX wieku prawie 125 000 Indian żyło na milionach akrów ziemi w Georgii, Tennessee, Alabamie, Karolinie Północnej i na Florydzie – ziemi, którą ich przodkowie zajmowali i uprawiali przez pokolenia. Jednak pod koniec dekady bardzo niewielu tubylców pozostało gdziekolwiek w południowo-wschodnich Stanach Zjednoczonych. Działając w imieniu białych osadników, którzy chcieli uprawiać bawełnę na ziemi Indian, rząd federalny zmusił ich do opuszczenia ojczyzny i przejścia setek mil do specjalnie wyznaczonego „Terytorium Indian” za rzeką Missisipi. Ta trudna i często śmiertelnie niebezpieczna podróż znana jest jako Szlak Łez."

      Usuń
    7. Olenko, Szlak Lez, koce zainfekowane ospa wietrzna... takich historii jest od groma albo i jeszcze wiecej. Ten kraj powstal na ludobojstwie i skonczy sie krwawo, nie ma innej mozliwosci. Karma jest sprawiedliwa.
      Ja tu mieszkam, ja WIEM, ja znam historie tego kraju.
      Oczywiscie trzeba wziac poprawke na to jak ludzie, ktorzy nigdy nie postawili stopy na amerykanskiej ziemi, ani nawet nie przelecieli samolotem nad Ameryka ... ci ludzie ZAWSZE mnie szkola na temat zycia w USA oraz polityki tego kraju.
      Ale co ja moge? Jak ktos mysli, ze jest Alfa i Omega oraz pozjadal wszystkie rozumy to ja moge tylko powiedziec "na zdrowie".
      Rzad amerykanski nie lubi nawet wlasnych obywateli a co dopiero mowic o innych nacjach.
      Jesli ktos mysli, ze Ameryce zalezalo na "demokracji" w Iraku, Afganistanie, Wietnamie czy teraz na Ukrainie to ja mam kilka mostow do sprzedania takiej osobie. Gwarantuje nawet znizke swiateczna:))))
      Ja zawsze mowie, ze ja tu mieszkam bo to jedyna gwarancja, ze mnie Ameryka nie napadnie.
      Owszem zatruje mnie innymi sposobami, ale nie pizgnie mi bomby na glowe.

      Usuń
    8. No Star, tu bym sie nie zgodzila:)) do tego tez sa zdolni , jak najbardziej - a 9/11 to co to bylo? I w dodatku bylas juz wtedy w Nowym Jorku , dobrze ze nie w tamtym miejscu. 🙏🏻Kitty

      Usuń
    9. Kitty, masz racje, z ta niewielka roznica, ze 9/11 to nie byla bomba tylko controlled demolition. Ja nie bylam w tamtej okolicy tego dnia, ale moj syn pracowal 2 ulice dalej od WTC wiec mialam niezlego stracha czekajac na telefon czy jest caly i zywy. Udalo sie.
      Ale masz racje, ten rzadzacy tym krajem sa zdolni do wszystkiego byle tylko zapelnic wlasne kieszenie kasa.
      Ukraina to niezla kopalnia mamony dla Jozka. Teraz wystosowal pardon (nie wiem jak to sie po polsku nazywa) dla swojego synka, a w zasadzie to dla ochronienia wlasnej dupy. Gdyby nie chodzilo o Jozkowa dupe to nie widze potrzeby tego pardon obejmujacgo 11 lat wstecz czyli do 2014 roku kiedy to wlasnie Ameryka dokonala zamachu stanu na legalny rzad Ukrainy. I oczywiscie w tym samym czasie Hunter zaczal prace w Burisma koszac setki milionow dla "big boy".
      To jest tak kryminalna rodzinka, ze Trump to moglby sie od nich dopiero uczyc.

      Usuń
    10. Orientuje sie:)) Szkoda, ze niestety , ale wiekszosc ludzi nie ma pojecia kim sa ci ludzie u wladzy, bo ogladaja tylko to , co podaje glowny dziennik w TV. Kitty

      Usuń
    11. Co gorsza większosc ludzi nie dosć, że nie ma o wielu rzeczach pojecia, to jeszcze nie chce wiedzieć. Żyją w swoich bańkach informacyjnych i tak im dobrze. I nie ma szans by do takich ludzi dotrzeć. Pozostaje tylko czekać aż obudzą sie z ręką w nocniku i sami na sobie poczują, że naprawdę źle sie dzieje. Ale czy wówczas wyciagną jakieś rozsądne wnioski, czy popchnie ich to do jakiegoś działania? Obawiam sie, że nie....

      Usuń
    12. Niestety Olenko, pewne choroby sa jak widac nieuleczalne:)))

      Usuń
    13. Musze dodac jeszcze jedno bo to uwazam jest istotne i w zadnych "wiadomosciach" tego nie uslyszycie.
      Wmawiaja Wam, ze to Putin straszy uzyciem broni nuklearnej.
      KLAMSTWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ja od lutego 2022 slucham wszystkich przemowien Putina i jeszcze NIGDY nie powiedzial, ze uzyje broni nuklearnej. Raz tylko powiedzial "my tez mamy bron nuklearna" i to wszystko, a to bylo tak dla przypomnienia krajom NATO, ze Rosja posiada i to nawet wiecej glowic nuklearnych niz Ameryka.
      Putin NIE musi uzywac broni nuklearnej, on nawet nie musi atakowac zadnego z krajow, ktore "wspomagaja" Ukraine. On ma bron, ktorej USA nie potrafi wykryc, a ta bron osiaga 10 razy wieksza predkosc niz predkosc dzwieku. Putin nie musi napadac na inne kraje, wystarczy ze zniszczy te "pokojowe" wojska stacjonujace w roznych krajach NATO.
      Nie wiem czy ktos zauwazyl, ze Putin, ten straszny Putin przez blisko 3 lata wojny NIE zniszczyl zadnych srodkow transportu, ani mostow na Ukrainie. Przeciez ta bron dostarczana z zachodu przechodzi przez Polske, no chyba, ze Polacy niosa na plecach te czolgi do Ukrainy...
      Jak "walczy" NATO?
      Zapytajcie Afganczykow, Irakijczykow... itp. itd.
      Amerykanie najpierw rownaja cala powierzchnie kraju z ziemia, potem dopiero wchodza wojska ladowe.
      A na Ukrainie, w takim Kijowie trwa ciagle normalne zycie. Narkoman przyjmuje takich kolesiow jak Dudus, czy Tusek oraz przede wszystkim potarganego Boryska z UK.
      Swoja droga to czy ktos w tej Anglii nie moglby dac Boryskowi kilka szelagow na fryzjera, zeby przestal wsadzac ten pusty leb do wirowki???????????????

      Usuń
    14. Star, ale Boryska juz nie ma u wladzy ladnych pare latek:)) Faktem jest, ze zycie na Ukrainie toczy sie normalnie w Kijowie chodza na dyskoteki, w Odessie kurortuja sie bogaci Ukraincy i wyglada to podobnie jak na Ibizie czy Majorce... Tak wyglada wojna. O ile wiem Rosjanie zajmuja wschodnie krance , Donieck , Lubansk tam gdzie mieszka ludnosc rosyjska , ktora Ukraincy mordowali od 2014 roku , od przewrotu. I to mordowali okrutnie, tak jak tylko oni potrafia. Zadna nacja nie pobije ich w zezwierzeceniu i okrucienstwie tak nieludzkim, ze nawet nie moge tego opisac. A jak ktos wierzy, ze oni sa wdzieczni Polakom za tyle pomocy co dostali, to jest w grubym bledzie. Kitty

      Usuń
    15. Kitty, ja wiem, ze Boryska nie ma juz od dwoch lat i po nim bylo juz chyba ze trzech plus jedna dziunia, ja to wiem, ale Borysek sie ciagle kreci jak smrod po gaciach, udziela jakichs wywiadow... przeciez ja to widze.
      Co do reszty masz absolutnie racje, ja wiem jacy sa Ukraincy, wiem co potrafia i patrze na rozwoj wypadkow w Europie z przerazeniem, szczegolnie w Polsce, bo jest ich tam co raz wiecej i bedzie jeszcze wiecej.
      Ale to juz nie moj problem, ja mam tu swoje.

      Usuń
    16. Widze tez jak kraje europejskie pchaja sie do tej wojny zywcem przepychajac lokciami, tak aby im sie ta wojna nie daj buk nie skonczyla przedwczesnie:) Oczywiscie robia to z mysla o artykule 5 ukladu jak im tylko Rosjanie pokaza skad nogi wyrastaja...
      I powiedz mi kto tu prowokuje do wojny swiatowej???
      Dla Ameryki to jest super doskonaly interes. Dokladnie tak jak powiedzial jeden z Kongresmenow slowami "to jest wojna o pieniadze i zasoby mineralne i niesamowita okazja dla Ameryki zarobic nie narazajac zycia amerykanskich zolnierzy"
      Teraz Ukraincy juz biora na front dzieci w wieku 17 lat i starcow w wieku 60 lat.
      To sa trzy pokolenia mezczyzn stracone bezpowrotnie..... nic dziwnego, ze w USA jak tylko otworzysz internet to natychmiast atakuja czlowieka profilami Ukrainek poszukujacych mezow. Tu troche daleko, wiec musza uzywac internetu, ale w takiej Polsce to zanim sie Polki zorientuja to juz im maz zginie albo beda placic alimenty na ukrainskie potomstwo.
      Hahahaha pamietam jak cale blogowisko huczalo zbierajac jedzenie, ubrania, koce i nawet kosmetyki dla Ukrainek na poczatku 2022 roku........ gdzie one teraz sa te Obronczynie Demokracji:))))))))))

      Usuń
    17. Obronczynie Ukrainy mocno przycichly, jakby nigdy nic. Moj kuzyn wlasnie ozenil sie z Ukrainka... To jego trzecia zona. Stoje z boku i zastanawiam sie co bedzie , jak sytuacja nagle eskaluje. Ona ma syna. I to ona jezdzila sobie w zeszlym roku do Kijowa zalatwiac sprawy mieszkaniowe, bo ma tam mieszkanie. Popatrz, niby wojna, a ona sobie pojechala jak na urlop i wrocila jak z urlopu. To jest wojna???!!! Swietny pretekst, aby pociagnac korzysci z Polski - no i z malzenstwa z Polakiem. Kitty

      Usuń
    18. Tak to wlasnie wyglada, kazdy kreci swoje lody, czyli kazdy orze jak moze:)))
      Najlepiej wyszedl na tym slepy i narkoman.

      Usuń
    19. Dziewczyny kochane! Wszystko co sie dzieje jest mocno nienormalne. Gdzie nie spojrzeć tam kolejne wiadomości ukazujące jak mocno prze przed siebie ten walec globalizmu, zniszczenia tradycyjnych wartości, zniszczenia bezpieczeństwa. Ktos na tym korzysta, rzecz jasna. Lecz to wąska grupa ludzi. A całą reszta popada w biedę, frustrację, bezwład...Jednak wielu jest jeszcze, co udają, że jest wszystko w porzadku. I nie chcą zauważać albo nie zauważają tej ogólnej desrukcji, byleby zachować namiastke spokoju i uśmiech na twarzy. Nie wiem czy mam im zazdroscić, czy współczuć...

      Usuń
  6. Myślę, Olu, że chyba w każdym człowieku jest potrzeba spokoju, bezpieczeństwa, a zawsze znajdą się jednostki z wybujałą potrzebą rządzenia, bogactwa, wpływów. Jednocześnie w imię tych ambicji potrafią wysyłać do walki, na śmierć tysiące młodych ludzi, potrafią dzielić społeczeństwa bezczelną propagandą i patrzeć prosto w oczy. Może lepiej zamknąć się na te przekazy medialne, bo tam brud, obłuda i zgnilizna, żyć swoim życiem, przecież nikt za nas nie wykona codziennej pracy, obowiązków, które w gruncie rzeczy są przyjemne i pozwalają odciąć się od wielkiego świata, a zdrowe zmęczenie pozwala zasnąć spokojnie. Historia niczego nie nauczyła ludzi, codziennie gdzieś toczy się wojna, jak nie o wpływy, to prawdziwa, z krwią, zabitymi, straszne to. Serdeczności Olu, ślę, bądźmy dobrej myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo mieszane uczucia co do tego zamykania oczu na przekazy medialne, co do nie przyglądania sie temu, co wyprawiają politycy. Z jednej strony chce sie przed tym wszystkim uciec w swoją normalnosc i zwyczajnosć a z drugiej obawiam się, że jak tak wszyscy przymkniemy oczy i odwrócimy się to oni bez żadnych oporów z naszej strony będą robić złe rzeczy. Zresztą już robią...
      Pozdrawiam Cię serdecznie Marysiu z z mojej zamglonej teraz o poranku wioski

      Usuń
  7. Jak ja lubię Was czytać dziewczyny,a szczególnie Stardust, która ma rację co do tej "Wspaniałej Hameryki".A odnośnie tych niby wykształconych ludzi,to moja Mama zawsze mówiła " Lepsza mądrość nieuczona,niż głupota uczona".Pozdr.M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M. dziekuje bardzo i milo wiedziec, ze lubisz czytac moje komentarze :***

      Usuń
  8. I jak tu nie wierzyć w teorie spiskowe, że rządzi nami grupa ludzi i układa nam świat, a my mamy się słuchać.
    Ciekawe czy zapisze się ten koment...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisał się!:-)
      Niestety, zyjemy w takim świecie, że teorie spiskowe w przeciagu kilku miesiecy albo lat przestają być teoriami...

      Usuń
  9. Cud jakiś.
    Takie małe kraje, a wszyscy się z nimi liczą, podobnie jak z małymi krajami nadbałtyckimi. Z nami nikt, i będzie tak jak piszesz.
    Mgła to bajkowe zjawisko ale i niebezpieczne.
    Pozdrawiam ciepło 💞

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś bardzo duzo mgły w tym roku. Nie przypominam sobie by kiedyś pojawiała sie tak często. U mnie ostatnio o wiele wiecej mglistych dni, niz tych z lepszą widocznoscią. Dziwne...
      Ja takze pozdrawiam Cię, Basiu!:-)*

      Usuń
  10. I masz rację, jak wszyscy będą siedzieć cicho to będzie tylko gorzej. Jedynie mądry opór sprawi, że całkiem nas nie pogrzebią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóz to - mądry opór! Aby jednak on zaistniał musi wzrosnac świadomość. A wiele ludzi nie chce o niczym wiedzieć, byleby uchowa dla siebie odrobinę świetego spokoju. Ja to rozumiem, bo sama tez mam często przesyt tych okropnych newsów, ale jednak wydaje mi się, że powinniśmy interesować się tym, co sie dzieje, próbować wyrażać swój sprzeciw, bo ani się obejrzymy jak zapędzą nas nad przepaść...

      Usuń
    2. Olu, absolutnie tak, dlatego gdzie moge wtykam moje trzy grosze, nazywam rzeczy po imieniu, probuje humoru badz ironii, ale ciezko idzie ... wiekszosc w dalszym ciagu bierze wszystko co zobacza w glownych mediach za dobra monete. A to taka prosta recepta : jesli media naglasniaja jakas sprawe czy wydarzenie i posuwaja, sugeruja " przepis " na wlasciwa odpowiedz - jest dokladnie odwrotnie! I nalezy zrobic dokladnie odwrotnie do tego co zalecaja . Pozdrawiam Kitty

      Usuń
    3. Ludzi się teraz formatuje by mysleli to, co myslec powinni, by stanowili potulną i zobojętniałą albo zbyt lękliwą masę.I choćby głową w ściane tłuc, to nic nie da. Brakuje jakiejś iskry...
      Ech, Kitty - miejmy nadzieję, że gdy będzie bardzo źle (oby nie było) ta iskra nagle zabłyśnie!

      Usuń
    4. 🤞🤞🤞🔥🔥🔥

      Usuń
    5. Olenko, zeby iskra zablysla to trzeba ja najpierw wykrzesac... jakos nie widze wielu mozliwosci.
      Ja mam nieco inna teorie.... a mianowicie gdyby na front wysylali koty to nie wiem jak inni ale na pewno juz nie jedna z blogowiczek by sie obudzila :)))

      Usuń
    6. Hahaha wlasnie slucham o zamknieciu rosyjskiej ambasady w Warszawie oraz odpowiedzi Rosji w postaci zamkniecia ambasady czy tam konsulatu (tu sie moge mylic) w St. Petersburg.
      Po prostu nie moge przestac sie smiac:))))))))))))))
      Ludzie teraz bede czekac kiedy Polacy sie wezma za rozbiorke Palacu Kultury, przeciez to prezent od Rosji:))))) Naprawde patrzac na taki wtorny debilizm trudno miec chocby cien wiary w ludzkosc.

      Usuń
    7. No wlasnie Star - patrz powyzej. zalamac sie mozna . Kitty

      Usuń
    8. Dziewczyny! Jednak to wszystko budzi raczej śmiech przez łzy...Z bezsilnoci, z grozy, z uczucia, że żyjemy w śnie wariata i choć cały czas mocno sie szczypiemy, to nie dajemy rady sie obudzić...

      Usuń
  11. Takie małe Węgry, Słowacja, kraje nadbałtyckie, czemu z nimi się liczą, bo sobie nie dają w kaszę dmuchać, mają swoją godność.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj wieczorowo Olgo
    Myślałam, że zostawiłam tu komentarz... No cóż...
    Napiszę tylko, że zdjęcia zachwycają. Lubię snujące się mgły dookoła.
    A już dzisiaj grudniowa Dziewczyno przyjmij życzenia urodzinowe.
    Zdrowia, optymizmu i pomyślności. Niech dobre Anioły Cię nie opuszczają
    Rób jak najwięcej rzeczy, które sprawiają, że jesteś szczęśliwa.
    Pozdrawiam życząc zatrzymania się na chwilę i rozejrzenia dookoła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Ismeno!
      Cieszę się, że zdjęcia Ci się podobają. Bardzo trudno jestzrobic dobre zdjecia podczas mgły...
      Z całego serca dziekuję Ci za życzenia urodzinowe. Za pamieć i życzliwosć. Za pełne ciepła słowa. Wzruszyłam się...
      Uściski serdeczne Ci zasyłam i usmiech na dobry początek dnia!:-)*

      Usuń
  13. Och ! Jak ta polityka i wojna psuje ludzi, wypacza charaktery i ogłupia. Ja nie nastawiam się źle do nikogo. Przeważnie chcę poznać kogoś bliżej, bardziej. Trudno jest poznać cały naród - oczywiście. Jaką wielką moc mają media, że wbijają nam powoli do głowy tę wrogość. To okropne !
    Nie wiem dlaczego tak lubię mgłę ? To coś takiego, co jest bardzo ulotne, bo nie zostaje na długo. Jest bardzo tajemnicze, nie widać wszystkiego i trzeba wyostrzyć inne zmysły. Może czuję się wtedy jak w bajce ?..no lubię i już ! Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polityka zawładnęła naszą rzeczywistością. A ponieważ prowadzą ją głupi albo źli ludzie, to takei są właśnie tego efekty. Trzeba mieć swój rozum, rozsądek i kiierować sie sercem.Wówczas żadna wrogość nei będzie miałą do nas przystepu.
      Tak, mgła jest tajemnicza. Budzi wyobraźnię i ciekawość. I rzeczywiscie przez to zwyczajna rzeczywistosć staje sie jakby bajkowa a czasem horrorowa!:-) Lecz i horrory mozna przeciez lubić. Ja tam lubię, choć stwierdzam szczerze, iz tej mgły ostatnimi czasy ciut jest już za dużo!:-)
      Ja również pozdrawiam Cie ciepło Ulu i dobrego dalszego ciagu grudnia życzę!:-))

      Usuń
  14. Już Napoleon powiedział,że mniej się boi tysiąca bagnetów,niż jednej gazety.Ludzie nie słuchajmy tych mediów do końca.Wiadomo,że człowiek jest ciekawy co się dzieje wokół i na świecie,ale miejmy rozsądek.Ciekawi mnie jak podczas okupacji,ludzie się organizowali,nie mając takich nośników wiadomości,jak teraz są,np.telefony komórk.Pozdr.M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Rozsądek ponad wszystko. Nie dajmy sie ogłupić i na siebie poszczuc.
      Kiedys ludzie po prostu częściej sie spotykali a dzisiaj technologia oddala nas od siebie, choć wydawałoby się, że przybliża...
      Pozdrawiam Cię M

      Usuń

Serdecznie dziękujemy za Wasze opinie i refleksje!

Etykiety

Aborygeni absurd afirmacja życia agrest apel apel o pomoc asymilacja Australia autoanaliza bajka bal ballada baśń Beksińscy Bieszczady blackout bliskość blog blogi bór cenzura Cesarzowa Ki Cezary chleb choroba ciastka czarny bez czarny humor czas czekolada czerwiec człowieczeństwo człowiek czułość Dersu Uzała deszcz dieta dobro dom dorosłość drama drama koreańska drewno droga drzewa trawiaste Dubiecko Dwernik Kamień dwudziestolecie międzywojenne dystopia dzieciństwo dzikie bzy ekologia elektryczność erotyk eutanazja fajka fantazja film flash mob fotografie fotoreportaż glebogryzarka głodówka głód gospodarstwo goście góry Góry Flindersa grass tree grill grudzień grzyby Gwiazdka historia historie wędrujące horror humor humoreska idealizm ideologia II wojna światowa informacja inność inspiracja internet jabłka Jacuś Jacuś. gospodarstwo Jacuś. lato jajka Jane Eyre Jawornik Polski jesień jesień życia kalina Kanada kanały kangury kastracja kiełbasa klimat klimatyzm koala kobieta koguty kolęda kolędy komputer komunikacja konfitury konflikt koniec świata konkurs konstrukcja kosmos kot koziołek kozy Kraków Kresy kryminał kryzys książka kuchnia kulinaria kury kwiaty kwiecień las lato legenda lektura lęk lipa lipiec lis listopad literatura los ludzie luty łąka maciejka macierzyństwo magia maj malarstwo maliny mantry marzenie maska metafora mgła miasteczko odnalezionych myśli Michael Jackson Mikołaj miłość Misia mit młodość moda mróz mróż muzyka muzyka filmowa nadzieja nalewki nałóg natura niebezpieczeństwo niezapominajki noc nowoczesność Nowy Rok obyczaje ocean odchudzanie odpowiedzialność odrodzenie ogrody ogród ojczyzna opowiadanie opowiastka opowieść Orzeszkowa osa Osiecka owoce pamięć pandemia Panna Róża park pasja patriotyzm pejzaż pierniki pies pieski pieśni pieśń piękno piosenka piosenki pisanie płot początek podróż poezja pogoda Pogórze Dynowskie polityka Polska pomidory pomysł poprawność polityczna porady postęp pożar praca prawda prezent protest protesty przedwiośnie przedzimie przemijanie Przemyśl przepis przetrwanie przetwory przeznaczenie przygoda przyjaźń przyroda psy psychologia ptaki radość recenzja refleksja relatywizm remont repatriacja reportaż rezerwat Riverland rodzina rok rośliny rower rozmowa rozrywka rozum rymowanka rzeka samotność San sarny sąsiedzi sens życia siano sierpień silna wola siła skróty słodycze słońce słowa słowa piosenki słowianie smutek solidarność South Australia spacer spiżarnia spokój spontaniczność spotkanie stado starość strych susza susza. upał szadź szczerość szczęście szerszeń śmiech śmierć śnieg śpiew środowisko świat światło świeta święta świt tajemnica tekst piosenki teksty piosenek tęsknota tragikomedia trauma truskawki uczucia Ukraina upał urodziny uśmiech warzywnik wędrówka wędrówki węgiel wiadomości wiatr wierność wiersz wierszyk wieś wieża wigilia Wilsons Promontory wino wiosna wiosnaekologia wirus woda wojna wolność Wołyń wrażliwość wrotycz wrzesień wschód słońca wspomnienia wspomnienie współczesność Wszechświat wychowanie wycieczka wypadki wypalanie traw wzruszenie zabawa zabawa blogowa zachód słońca zapasy zaproszenie zbiory zdjęcia zdrowie zielarstwo zielononóżki zielononóżki kuropatwiane zima zioła zmiany zupa Zuzia zwierzęta zwyczaje żart życie życzenia Żydzi żywokost