Grudzień zaczął się
na Pogórzu mgłą tak gęstą, że patrząc przez okno nie można było dostrzec ani
drogi obok ani tym bardziej położonego kilkadziesiąt metrów dalej lasu. Jednak
fakt, że niczego nie widać, nie znaczy przecież, iż tego gdzieś tam nie ma.
Jest i wkrótce wyłoni się w całej okazałości. I droga i las i łąka i wzgórza i
domy…Bo żaden stan nie trwa przecież wiecznie. To stwierdzenie w zależności od
kontekstu może budzić smutek, ale i nadzieję. Jednak dzisiaj wszystkim nam
chyba bardziej potrzeba owej nadziei, dlatego właśnie jej wyglądam spoza owej
gęstej mgły…Tym bardziej, iż o poranku, dominującym w owym białym oparze
dźwiękiem nadal bywa warkot samolotów i śmigłowców wojskowych od czasu do czasu
przelatujących niewidzialnie nad naszym siedliskiem. Gdzie i po co tak lecą? Jak
długo to jeszcze potrwa? Do czego doprowadzi? Niestety, spowijająca rzeczywistość
nieprzejrzysta zasłona nie daje odpowiedzi na żadne z tych pytań…
W ogóle mam
wrażenie, iż od kilku lat żyjemy w jakimś totalnym omotaniu mgłą propagandy i
manipulacji, służącej zastraszaniu i ogłupianiu ludzkości. Problemy się mnożą i
nawarstwiają bez końca. Najpierw dziwna pandemia, potem wojna, narastający coraz
bardziej problem z migrantami, do tego promowana w Europie ideologia klimatyzmu
i wynikająca z niej coraz większa drożyzna oraz zagrożenie blackoutami… Jeszcze
nie wiemy czemu to wszystko służy, ale pewnego dnia ów sens stanie się jasny i
wówczas zrozumiemy na jakim świecie żyjemy i jakimi interesami kierują się rządzący
oraz podległe im media. Albo i nie zrozumiemy, bo jak mówi mądre przysłowie „Polak
przed szkodą i po szkodzie głupi”…
Ot, przykład z wczoraj.
Natknęłam się na Interii na recenzję nowej wersji „Pretty women”. Jak się bowiem
okazuje jakiś reżyser zapragnął raz jeszcze nakręcić film o pięknej i wrażliwej
prostytutce oraz szlachetnym i zakochanym w niej bogaczu. Chętnie zobaczę
kiedyś to dzieło, choć obawiam się, że trudno będzie dzisiejszym aktorom
dorównać poziomem gry Julii Roberts i Richardowi Gere. Lecz nie to jest tu najważniejsze.
Otóż w osłupieniu przeczytałam końcowe akapity owej recenzji filmowej. Jej autorka
ma za złe reżyserowi, iż śmiał do ról Rosjan zatrudnić właśnie rodowitych
Rosjan. A przecież, jak nadmienia ta pani z oburzeniem, jest tak dużo innych, zdecydowanie
lepszych aktorów a tamci będąc Rosjanami bez wątpliwości służą reżimowi Putina…
Ręce mi opadły.
No po prostu wierzyć się nie chciało, że ktoś we współczesnych czasach operuje
tak toporną, tak nic nie mającą wspólnego z uczciwą krytyką, tępą propagandą. Lecz
czemu się właściwie dziwię? Przecież wszędzie widać tę natrętną rusofobię. To
nachalne i głupie krytykowanie oraz potępianie wszystkiego, co rosyjskie. Sportowców,
aktorów, książek, filmów, piosenek, pisarzy, naukowców, stylu życia…Ja
rozumiem, że agresywna polityka prezydenta Rosji może budzić sprzeciw i strach,
że powinniśmy współczuć oraz do pewnego stopnia pomagać broniącym się
Ukraińcom, ale co ma do tego wyszydzanie i obrzydzanie wszystkiego, co rosyjskie?
Po co właściwie ta sztucznie podsycana wrogość? Po co ta ideologiczna zaciętość?
Przypomina mi to czasy siermiężnego socjalizmu z lat pięćdziesiątych ubiegłego
stulecia i piętnowanie wszystkiego, co kojarzyło się z kapitalizmem czy „zgniłym
zachodem”. A sięgając do czasów wcześniejszych widzę podobieństwa do propagandy
Goebbelsa, która kazała obśmiewać i tępić wszystko, co żydowskie…Wiele jest niestety
takich przykładów w historii i nie rokuje to dobrze na przyszłość.
Obawiam się, iż obecna rusofobia służy zbudowaniu
w naszym narodzie niechęci a nawet nienawiści, które to uczucia mogłyby stać
się w przyszłości motorem walki, wystarczającym powodem do wypchnięcia Polaków
na wojnę. Tak przecież od zawsze lepiło się ludzkość. A ona czy chciała czy nie
chciała dawała się zaganiać do boju a potem ginąć w imię cudzych interesów.
No tak, ale co
zrobimy z tą rozdętą rusofobią, gdy nie dojdzie do żadnego rozszerzenia obecnej
wojny rosyjsko-ukraińskiej, a przeciwnie skończy się ona i znowu trzeba będzie
budować jakieś poprawne stosunki z sąsiadem ze Wschodu? Bo warto zauważyć, że
ta obecna antyrosyjskość nie w każdym kraju jest równie silna, co w Polsce. Słowacja
i Węgry potrafią prowadzić znacznie rozważniejszą politykę. Także przywódcy
Niemiec, Francji czy Włoch wydają się nieco bardziej stonowani w swej
dyplomacji oraz w używanym przez siebie słownictwie. Tak więc oni raczej płynnie
przejdą do nowej rzeczywistości i bez większych problemów ułożą sobie na nowo
stosunki z rosyjskim mocarstwem. A my? Pewnie jak zwykle zostaniemy sami, wykorzystani,
przegrani i ośmieszeni, nie umiejąc
pojąć jak mogło do tego wszystkiego dojść.
Na myśl przychodzą
mi przy tej okazji czasy, gdy uczyłam
się w szkole języka angielskiego w Australii. Otóż miałam tam do czynienia z
kobietami pochodzącymi z wielu krajów. Z niegasnącą sympatią wspominam do
dzisiaj poznane tam Rosjanki i Białorusinki. Zwyczajne, pełne uczuć, marzeń i
wspomnień kobiety. Tak podobne mentalnie do mnie, tak swojskie i bliskie
kulturowo oraz obyczajowo. Ileż godzin przegadałyśmy razem! Ileż się
naśmiałyśmy albo napłakałyśmy opowiadając sobie o tęsknocie za swoimi
ojczyznami. To wszystko było wówczas takie normalne, swobodne i naturalne. Ale
zastanawiam się, czy w czasach królowania dzisiejszej , wrogiej propagandy także
zachowywałybyśmy się podobnie? Czy jednak dałybyśmy się otumanić, nastawić
przeciwko sobie? Czy patrzyłybyśmy na siebie wilkiem i nie chciałybyśmy mieć ze
sobą nic wspólnego? Mimo wszystko mam nadzieję, iż tak źle by nie było, że umiałybyśmy
wznieść się ponad te niskie uczucia, że zwyciężyłyby jednak rozsądek, uczciwość
i wzajemne zrozumienie. I tamta Nadia, Wiera, Ala, Swietłana czy Dasza nadal
uśmiechałyby się na mój widok tak samo, jak ja uśmiechałabym się na ich
powitanie. Jak przyjaźnie nastawiona
kobieta do drugiej kobiety. Jak dobry człowiek do drugiego dobrego człowieka. A
co jeśliby tak nie było? Jeśli zwyciężyłyby uprzedzenia, resentymenty i wtłaczane
nam do głów stereotypy? Aż strach o tym pomyśleć…
I uświadamiam
sobie jeszcze, że wówczas między uczennicami owej szkoły była także młoda
Ukrainka, Olga. Pełna marzeń i planów na przyszłość. Opowiadała nam, iż ona
wraz z matką wyjechały z Ukrainy z powodu szalejącej tam korupcji oraz braku
szans na zdobycie w uczciwy sposób wymarzonego przez nią zawodu doktora
medycyny. Na Ukrainie wraz z jej ojczymem został młodszy brat Mykoła, który z
powodu wieku poborowego, w który właśnie wkraczał nie dostał zgody na wyjazd.
Bardzo się o niego martwiła, choć nie był to jeszcze czas wojenny. Ponieważ Oldze
ogromnie zależało na rychłym wstąpieniu na uniwersytet w Melbourne zachłannie
uczyła się angielskiego. Pochłaniała wręcz angielskie słówka. Cechowała ją duża
ambicja, lecz widać też było, iż nauka sprawia jej prawdziwą przyjemność. Nie
dziwota zatem, iż była z nas wszystkich najlepsza. Ale cały czas zachowywała
przy tym skromność, poczucie humoru, pogodę ducha i chęć pomocy innym. Na
lekcjach zgodnie siedziała w otoczeniu koleżanek z Rosji. W
czasie przerw wychodziły ze Swietłaną na lody a potem wracały zaśmiewając się
beztrosko i opowiadając coś sobie po rosyjsku. A co byłoby z nimi teraz? Czy nadal
chciałyby uśmiechać się do siebie, czy w ogóle umiałyby jeszcze ze sobą
rozmawiać?
Nie mam pojęcia jak później potoczyły się losy
Olgi oraz jej brata Mykoły. Jednakże myślę
nieraz o nich, wspominam i zdumiewam się jak bardzo zmieniło się wszystko przez
te kilkanaście lat od kiedy wyjechałam z Australii. Tyle złego się zdarzyło. Tyle
strasznych czynów i słów między ludźmi tworzących bariery prawie nie do
przejścia. Nie uwierzyłabym w to kiedyś, nie uwierzyła…
I cóż - niestety jest, co jest. Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć jak rozwiną się sprawy na świecie. Czy ten destrukcyjny pęd do wojny przekształci się w coś realnego, zagrażającego nam wszystkim i pchającego nas do ostateczności? Pewnie jestem naiwna, ale mam nadzieję, że nie dojdzie do najgorszego. Chcę wierzyć, iż to szaleństwo minie tak nagle, jak nagle się rozpoczęło i znowu będzie można pisać i mówić o wszystkim bez obaw przed cenzurą czy przez oskarżeniem o bycie ruską onucą, oszołomem czy teoretykiem spiskowym. I minie, rozwieje się ta mgła dookoła zupełnie tak, jakby jej nigdy nie było. Potem wyłoni się spoza niej zwyczajny, piękny świat, gdzie zatrudnianie rosyjskich aktorów w amerykańskich filmach nie będzie przez nikogo piętnowane. A Olga, pochodząca z Ukrainy, szanowana lekarka w Melbourne życzliwie przyjmie w swym gabinecie swą dawną koleżankę Swietłanę…
💕
OdpowiedzUsuńI ja odpowiadam serduszkiem - szkoda tylko, że nie wiem komu...
Usuń♥
Moja śp, Mama mówiła (a przeżyła okupację i ciężkie czasy dla Polaków powojenne),że "To nie sztuka,zrobić sobie z przyjaciela - wroga,ale sztuka jest z wroga sobie zrobić przyjaciela,to jest dopiero wielka sztuka." I to jest prawda.Pozdrawiam M
OdpowiedzUsuńTwoja Mama miała dużo racji...
UsuńPozdrawiam Cię M.
U nas z kolei słonecznie, pierwszy dzień grudnia zrobił nam miłą niespodziankę:-)
OdpowiedzUsuńWspomniana rusofobia przeniosła się także na kulturę i to nie tylko współczesną.
A pamiętam, jak swego czasu zmieniano nazwy ulic, nawet Puszkin nie pasował niektórym, choć z komunizmem nie miał nic wspólnego.
Na wojenkach i wojnach ktoś nieźle zarabia i chyba o to głównie chodzi...
I u nas dzisiaj słonecznie. Pogoda zmienia sie jak w kalejdoskopie. I dobrze. Oby i sytuacja na swiecie tak sie zmieniała. I oby na lepsze!
UsuńTak, rusofobia jest obecna takze w kulturze. Wydawałoby się, iz ludzie kultury nie będą w niej uczestniczyć a jednak często sie to dzieje. Owczy pęd w tymi w wielu innych tematach. A poza tym to sie widocznei opłaca. Bo na nienawisci wszelakiej oraz na tak jak napisałaś - wojenkach dobrze można zarobić, niestety....
Olu mła to się tak wydawa że rusofobii takiej prawdziwej to za bardzo Polacy nie czują, Ruskie też ludzie, że tak to ujmę. Podobnie sądzę że wśród Rosjan nie spotkasz wielu Polakożerców, ba, nie spotkasz wcale aż tak wielu ludzi nienawidzących Ukraińców. Te nienawistne miazmaty to rozsiewają przekaziory, nie tylko politycy tu nadają, tzw. elitki jazgoczą i się produkują. Mła ma nadzieję że wojnę tradycyjnie zakończy ekonomia, nam jest ciężko ale tym na wschodzie będzie jeszcze ciężej. Najciężej to będzie jak już będzie ten pokój. Znów niedługo będzie niebezpiecznie, bo wojna najpaskudniejsza na początku i na końcu. Ech... Rosjan teraz straszą atakiem atomowym w wykonaniu NATO, Telegram szaleje a tymczasem to Wujek Wowa przygraża. Biorąc pod uwagę te jego groźby i straszenie swoich, to u nas ludzie powinni się gotować z nienawiści a Rosjanie urządzać pogromy Polakom mieszkającym w Rosji. Nic takiego się nie dzieje, Rosjanie bardziej boją się Tadżyków niż całego NATO. To najlepszy dowód na to że ten konflikt jest prowadzony w imieniu elit, głównie rosyjskich, na zasadzie znajdź wroga na zewnątrz jak wewnętrzych wykończyłeś i wmów że bida i dupanda to przez obcych. Nasze elitki chętnie podłapują takie pomysły, stąd te próby siania jakichś nacjonalizmów i fobii wobec innych.
OdpowiedzUsuńTeż myslę Tabo i mam nadzieję, że prawdziwej rusofobii za wielu Polaków nie czuje. Ani ukrainofobii ani też ukrainofilii. Ludzie zazwyczaj maja więcej rozsądku niz mozna byłoby sadzić po tym, co wsącza nam w głowy propaganda. Mieli tez sporo tego rozsądku z czasie tej dziwnej zarazy. Jednak propaganda sączy bezustannie swój fałszywy przekaz i niektórzy mu ulegają. Tak samo jak niektórzy ulegają natrętnemu wmawianiu nam, że planeta płonie. Stąd m.in. te protesty Ostatniego Pokolenia, które co i rusz przykleja sie do jezdni...Lecz ich też przecież ktos finansuje. W czyimś interesie jest by to robili.
UsuńInteresy elit zazwyczaj są kompletnie rozbieżne z interesami zwyczajnych ludzi.Ale od jakiegoś czasu media kłamliwie wmawiają nam, iż są tożsame.
Znam pary Rosysko-Ukrainskie. Najblizsi znajomi to ona Ukrainka, on Rosjanin. Jakos zyja, nie rozeszli sie a nawet sie ciagle kochaja:)))
OdpowiedzUsuńMnie najbardziej dziwi w tej rusofobii, ze Polacy jakos zapomnieli kto ich po wojnie oddal pod rosyjski but. I teraz od owczesnego oprawcy oczekuja opieki:) A wystarczy popatrzec jak sie tenze oprawca opiekuje Ukraina i juz wszystko wiadomo. No ale... pamiec jak widac bywa wybiorcza.
Też znam jedną taką parę. I też wszystko z nimi w porządku. I całe szczęście!:-)
UsuńA co do krótkiej pamieci Polaków, to też mnie to dziwi. Masz rację Marylko - pamięć ludzka zazwyczaj jest wybiórcza. Wygodniej jest o czyms pamietać a o czymś innym zapomnieć. A dodatkowo politycy oraz media bardzo w tym pomagają. Na szczęście sporo jest nadal ludzi, którzy nie dają sobie wcisnać kitu. I w takich ludziach nadzieja!:-)
Star, masz 100% racji! Polacy wierza w " opieke" Ameryki, a zapomnieli jak pieknie Amerykanie zarzadzili nami po II wojnie , tak jak mowisz oddali nas pod rosyjski but! A teraz licza , ze Ameryka nas " obroni" przed Rosja, a Ameryka robi wszystko, aby zrobic z nas mieso armatnie i wypchnac na pierwsza linie frontu - a oni beda sterowac z tylu, w bezpiecznej odleglosci i zarabiac miliardy za swoja bron , od ktorej my bedziemy ginac. Ameryka zyje dzieki wojnom, to jest jej najlepsze zrodlo napedowe gospodarki. Od 1945r praktycznie nie bylo roku, aby gdzies nie " bronila demokracji". Na cudzej ziemi. Kitty
UsuńOlu ja rozumiem, ze propaganda robi ludziom papke z mozgow. Ale czy ogladajac te propagande nie warto sie czasem zastanowic, ze to jest KLAMSTWO?
UsuńPopatrz, od poczatku tego cyrku Putin mial juz tyle rakow... mial lada moment umrzec a Dobrotliwy Dziadunio (slepy Jozek) mial "wyzwolic" Ukraine.
Putin zyje, ma sie dobrze, a dobrotliwy dziadunio nie wie kim jest i to nie teraz, on nie wie kim jest od 4 lat!!!
Pamietam te komentarze na roznych blogach "Ruskie uciekaja!!!" ilez to bylo radosci... teraz jak Ukraincy uciekaja (wcale im sie nie dziwie) to.... CISZA :))))
Rosjanie nie maja broni......... no prosze, cale NATO wysyla bron na Ukraine od prawie 3 lat i co sie z ta bronia dzieje????????????????
Rosjanie nie maja co jesc........... ta, tylko jak Rosjanie biora wiezniow wojennych to ci wiezniowie mowia, ze "najpierw dali nam jesc"..........
Rosjanie wprowadzili na Ukraine do pomocy Koreanczykow........ hmmm... owszem propaganda tak glosi ale jeszcze nikt nie pokazal twardych dowodow. Owszem Rosjanie maja na SWOIM terenie czyli w ROSJI jakis tam niewielki oddzial koreanski........ i co z tego? Przeciez na Ukrainie od co najmniej dwoch lat walcza Anglicy, Polacy, Francuzi... i to jest OK, prawda?
To tylko kilka przykladow.
Czy nie warto sie czasem zastanowic ogladajac te medialne bzdury, ze .... UPS cos mi tu nie gra, cos mi tu nie pasuje z tym co mowia, bo skoro jest tak cudownie to przeciez Ukraincy juz powinni dawno wygrac.
Nie jestem osoba wielce wyksztalcona, ale potrafie myslec, potrafie wysluchac tak jednej jak i drugiej strony a potem wlasnym niewielkim rozumkiem wysunac osobiste wnioski.
A to pisza/pisaly osoby wielce wyksztalcone, ktore uwazaja sie za wszystkowiedzace..... ups....
Zgadza sie Kitty, Ameryka istnieje tylko dzieki wojnom. Jest taka ksiazka Overtrow autorem jest Stephen Kinzer i naprawde warto przeczytac, inna warta przeczytania to Legacy of Ashes o historii CIA, nie pamietam w tej chwili autora, ale moge znalezc jak ktos jest zainteresowany. Mam obie te ksiazki.
UsuńWystarczy przyjrzec sie powstala Ameryka, zeby wiedziec, ze ten kraj istnieje tylko dzieki wojnom.
Piszesz, "Od 1945 r praktycznie nie bylo roku ...." wiesz tak naprawde to ciezko znalezc dwa tygodnie kiedy Ameryka NIE byla zaangazowana w jakas wojne i to oczywiscie w obronie demokracji:)))))))))))))
Hej ci Indianie (Native Americans) to zamiast sobie wybudowac jakies treadmills to oni sie durnie wybrali na wycieczke zwana pozniej Trail of Tears gdzie w drodze wymarla wiekszosc, a przeciez Amerykanie chcieli tak dobrze....... na Ukraninie tez chca dobrze, podobnie jak w strefie Gazy........
Tylko gupie ludzie sie nie znaja na tej dobroci.
Zerknelam w zapiski historyczne i ocenia sie, ze w czasie Trail of Tears zginelo do 6000 ludzi w tym najwiecej kobiet i dzieci....... ups... przeciez te pielgrzymy co tu przybyly w poszukiwaniu "wolnosci religijnej" chcialy dobrze................. swoja droga zastanawia mnie jaka to religia... ktora pozwolila na tak masowe ludobojstwo.
UsuńInteresujace...
Star! Dziękuję Ci za wspomnienie o tej haniebnej karcie z historii Ameryki. O Trail of Tears (Szlak Łez). Myslę, że niewiele osób w Polsce o tym wie.Znalazłam w necie na ten temat ciekawą stronę.A tutaj fragment stamtąd, jesli ktoś byłby ciekawy o co w ogóle chodzi z tym Szlakiem Łez:
Usuń"Na początku lat 30. XIX wieku prawie 125 000 Indian żyło na milionach akrów ziemi w Georgii, Tennessee, Alabamie, Karolinie Północnej i na Florydzie – ziemi, którą ich przodkowie zajmowali i uprawiali przez pokolenia. Jednak pod koniec dekady bardzo niewielu tubylców pozostało gdziekolwiek w południowo-wschodnich Stanach Zjednoczonych. Działając w imieniu białych osadników, którzy chcieli uprawiać bawełnę na ziemi Indian, rząd federalny zmusił ich do opuszczenia ojczyzny i przejścia setek mil do specjalnie wyznaczonego „Terytorium Indian” za rzeką Missisipi. Ta trudna i często śmiertelnie niebezpieczna podróż znana jest jako Szlak Łez."
Olenko, Szlak Lez, koce zainfekowane ospa wietrzna... takich historii jest od groma albo i jeszcze wiecej. Ten kraj powstal na ludobojstwie i skonczy sie krwawo, nie ma innej mozliwosci. Karma jest sprawiedliwa.
UsuńJa tu mieszkam, ja WIEM, ja znam historie tego kraju.
Oczywiscie trzeba wziac poprawke na to jak ludzie, ktorzy nigdy nie postawili stopy na amerykanskiej ziemi, ani nawet nie przelecieli samolotem nad Ameryka ... ci ludzie ZAWSZE mnie szkola na temat zycia w USA oraz polityki tego kraju.
Ale co ja moge? Jak ktos mysli, ze jest Alfa i Omega oraz pozjadal wszystkie rozumy to ja moge tylko powiedziec "na zdrowie".
Rzad amerykanski nie lubi nawet wlasnych obywateli a co dopiero mowic o innych nacjach.
Jesli ktos mysli, ze Ameryce zalezalo na "demokracji" w Iraku, Afganistanie, Wietnamie czy teraz na Ukrainie to ja mam kilka mostow do sprzedania takiej osobie. Gwarantuje nawet znizke swiateczna:))))
Ja zawsze mowie, ze ja tu mieszkam bo to jedyna gwarancja, ze mnie Ameryka nie napadnie.
Owszem zatruje mnie innymi sposobami, ale nie pizgnie mi bomby na glowe.
No Star, tu bym sie nie zgodzila:)) do tego tez sa zdolni , jak najbardziej - a 9/11 to co to bylo? I w dodatku bylas juz wtedy w Nowym Jorku , dobrze ze nie w tamtym miejscu. 🙏🏻Kitty
UsuńKitty, masz racje, z ta niewielka roznica, ze 9/11 to nie byla bomba tylko controlled demolition. Ja nie bylam w tamtej okolicy tego dnia, ale moj syn pracowal 2 ulice dalej od WTC wiec mialam niezlego stracha czekajac na telefon czy jest caly i zywy. Udalo sie.
UsuńAle masz racje, ten rzadzacy tym krajem sa zdolni do wszystkiego byle tylko zapelnic wlasne kieszenie kasa.
Ukraina to niezla kopalnia mamony dla Jozka. Teraz wystosowal pardon (nie wiem jak to sie po polsku nazywa) dla swojego synka, a w zasadzie to dla ochronienia wlasnej dupy. Gdyby nie chodzilo o Jozkowa dupe to nie widze potrzeby tego pardon obejmujacgo 11 lat wstecz czyli do 2014 roku kiedy to wlasnie Ameryka dokonala zamachu stanu na legalny rzad Ukrainy. I oczywiscie w tym samym czasie Hunter zaczal prace w Burisma koszac setki milionow dla "big boy".
To jest tak kryminalna rodzinka, ze Trump to moglby sie od nich dopiero uczyc.
Orientuje sie:)) Szkoda, ze niestety , ale wiekszosc ludzi nie ma pojecia kim sa ci ludzie u wladzy, bo ogladaja tylko to , co podaje glowny dziennik w TV. Kitty
UsuńCo gorsza większosc ludzi nie dosć, że nie ma o wielu rzeczach pojecia, to jeszcze nie chce wiedzieć. Żyją w swoich bańkach informacyjnych i tak im dobrze. I nie ma szans by do takich ludzi dotrzeć. Pozostaje tylko czekać aż obudzą sie z ręką w nocniku i sami na sobie poczują, że naprawdę źle sie dzieje. Ale czy wówczas wyciagną jakieś rozsądne wnioski, czy popchnie ich to do jakiegoś działania? Obawiam sie, że nie....
UsuńNiestety Olenko, pewne choroby sa jak widac nieuleczalne:)))
UsuńMusze dodac jeszcze jedno bo to uwazam jest istotne i w zadnych "wiadomosciach" tego nie uslyszycie.
UsuńWmawiaja Wam, ze to Putin straszy uzyciem broni nuklearnej.
KLAMSTWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja od lutego 2022 slucham wszystkich przemowien Putina i jeszcze NIGDY nie powiedzial, ze uzyje broni nuklearnej. Raz tylko powiedzial "my tez mamy bron nuklearna" i to wszystko, a to bylo tak dla przypomnienia krajom NATO, ze Rosja posiada i to nawet wiecej glowic nuklearnych niz Ameryka.
Putin NIE musi uzywac broni nuklearnej, on nawet nie musi atakowac zadnego z krajow, ktore "wspomagaja" Ukraine. On ma bron, ktorej USA nie potrafi wykryc, a ta bron osiaga 10 razy wieksza predkosc niz predkosc dzwieku. Putin nie musi napadac na inne kraje, wystarczy ze zniszczy te "pokojowe" wojska stacjonujace w roznych krajach NATO.
Nie wiem czy ktos zauwazyl, ze Putin, ten straszny Putin przez blisko 3 lata wojny NIE zniszczyl zadnych srodkow transportu, ani mostow na Ukrainie. Przeciez ta bron dostarczana z zachodu przechodzi przez Polske, no chyba, ze Polacy niosa na plecach te czolgi do Ukrainy...
Jak "walczy" NATO?
Zapytajcie Afganczykow, Irakijczykow... itp. itd.
Amerykanie najpierw rownaja cala powierzchnie kraju z ziemia, potem dopiero wchodza wojska ladowe.
A na Ukrainie, w takim Kijowie trwa ciagle normalne zycie. Narkoman przyjmuje takich kolesiow jak Dudus, czy Tusek oraz przede wszystkim potarganego Boryska z UK.
Swoja droga to czy ktos w tej Anglii nie moglby dac Boryskowi kilka szelagow na fryzjera, zeby przestal wsadzac ten pusty leb do wirowki???????????????
Star, ale Boryska juz nie ma u wladzy ladnych pare latek:)) Faktem jest, ze zycie na Ukrainie toczy sie normalnie w Kijowie chodza na dyskoteki, w Odessie kurortuja sie bogaci Ukraincy i wyglada to podobnie jak na Ibizie czy Majorce... Tak wyglada wojna. O ile wiem Rosjanie zajmuja wschodnie krance , Donieck , Lubansk tam gdzie mieszka ludnosc rosyjska , ktora Ukraincy mordowali od 2014 roku , od przewrotu. I to mordowali okrutnie, tak jak tylko oni potrafia. Zadna nacja nie pobije ich w zezwierzeceniu i okrucienstwie tak nieludzkim, ze nawet nie moge tego opisac. A jak ktos wierzy, ze oni sa wdzieczni Polakom za tyle pomocy co dostali, to jest w grubym bledzie. Kitty
UsuńKitty, ja wiem, ze Boryska nie ma juz od dwoch lat i po nim bylo juz chyba ze trzech plus jedna dziunia, ja to wiem, ale Borysek sie ciagle kreci jak smrod po gaciach, udziela jakichs wywiadow... przeciez ja to widze.
UsuńCo do reszty masz absolutnie racje, ja wiem jacy sa Ukraincy, wiem co potrafia i patrze na rozwoj wypadkow w Europie z przerazeniem, szczegolnie w Polsce, bo jest ich tam co raz wiecej i bedzie jeszcze wiecej.
Ale to juz nie moj problem, ja mam tu swoje.
Widze tez jak kraje europejskie pchaja sie do tej wojny zywcem przepychajac lokciami, tak aby im sie ta wojna nie daj buk nie skonczyla przedwczesnie:) Oczywiscie robia to z mysla o artykule 5 ukladu jak im tylko Rosjanie pokaza skad nogi wyrastaja...
UsuńI powiedz mi kto tu prowokuje do wojny swiatowej???
Dla Ameryki to jest super doskonaly interes. Dokladnie tak jak powiedzial jeden z Kongresmenow slowami "to jest wojna o pieniadze i zasoby mineralne i niesamowita okazja dla Ameryki zarobic nie narazajac zycia amerykanskich zolnierzy"
Teraz Ukraincy juz biora na front dzieci w wieku 17 lat i starcow w wieku 60 lat.
To sa trzy pokolenia mezczyzn stracone bezpowrotnie..... nic dziwnego, ze w USA jak tylko otworzysz internet to natychmiast atakuja czlowieka profilami Ukrainek poszukujacych mezow. Tu troche daleko, wiec musza uzywac internetu, ale w takiej Polsce to zanim sie Polki zorientuja to juz im maz zginie albo beda placic alimenty na ukrainskie potomstwo.
Hahahaha pamietam jak cale blogowisko huczalo zbierajac jedzenie, ubrania, koce i nawet kosmetyki dla Ukrainek na poczatku 2022 roku........ gdzie one teraz sa te Obronczynie Demokracji:))))))))))
Obronczynie Ukrainy mocno przycichly, jakby nigdy nic. Moj kuzyn wlasnie ozenil sie z Ukrainka... To jego trzecia zona. Stoje z boku i zastanawiam sie co bedzie , jak sytuacja nagle eskaluje. Ona ma syna. I to ona jezdzila sobie w zeszlym roku do Kijowa zalatwiac sprawy mieszkaniowe, bo ma tam mieszkanie. Popatrz, niby wojna, a ona sobie pojechala jak na urlop i wrocila jak z urlopu. To jest wojna???!!! Swietny pretekst, aby pociagnac korzysci z Polski - no i z malzenstwa z Polakiem. Kitty
UsuńTak to wlasnie wyglada, kazdy kreci swoje lody, czyli kazdy orze jak moze:)))
UsuńNajlepiej wyszedl na tym slepy i narkoman.
Dziewczyny kochane! Wszystko co sie dzieje jest mocno nienormalne. Gdzie nie spojrzeć tam kolejne wiadomości ukazujące jak mocno prze przed siebie ten walec globalizmu, zniszczenia tradycyjnych wartości, zniszczenia bezpieczeństwa. Ktos na tym korzysta, rzecz jasna. Lecz to wąska grupa ludzi. A całą reszta popada w biedę, frustrację, bezwład...Jednak wielu jest jeszcze, co udają, że jest wszystko w porzadku. I nie chcą zauważać albo nie zauważają tej ogólnej desrukcji, byleby zachować namiastke spokoju i uśmiech na twarzy. Nie wiem czy mam im zazdroscić, czy współczuć...
UsuńMyślę, Olu, że chyba w każdym człowieku jest potrzeba spokoju, bezpieczeństwa, a zawsze znajdą się jednostki z wybujałą potrzebą rządzenia, bogactwa, wpływów. Jednocześnie w imię tych ambicji potrafią wysyłać do walki, na śmierć tysiące młodych ludzi, potrafią dzielić społeczeństwa bezczelną propagandą i patrzeć prosto w oczy. Może lepiej zamknąć się na te przekazy medialne, bo tam brud, obłuda i zgnilizna, żyć swoim życiem, przecież nikt za nas nie wykona codziennej pracy, obowiązków, które w gruncie rzeczy są przyjemne i pozwalają odciąć się od wielkiego świata, a zdrowe zmęczenie pozwala zasnąć spokojnie. Historia niczego nie nauczyła ludzi, codziennie gdzieś toczy się wojna, jak nie o wpływy, to prawdziwa, z krwią, zabitymi, straszne to. Serdeczności Olu, ślę, bądźmy dobrej myśli.
OdpowiedzUsuńMam bardzo mieszane uczucia co do tego zamykania oczu na przekazy medialne, co do nie przyglądania sie temu, co wyprawiają politycy. Z jednej strony chce sie przed tym wszystkim uciec w swoją normalnosc i zwyczajnosć a z drugiej obawiam się, że jak tak wszyscy przymkniemy oczy i odwrócimy się to oni bez żadnych oporów z naszej strony będą robić złe rzeczy. Zresztą już robią...
UsuńPozdrawiam Cię serdecznie Marysiu z z mojej zamglonej teraz o poranku wioski
Jak ja lubię Was czytać dziewczyny,a szczególnie Stardust, która ma rację co do tej "Wspaniałej Hameryki".A odnośnie tych niby wykształconych ludzi,to moja Mama zawsze mówiła " Lepsza mądrość nieuczona,niż głupota uczona".Pozdr.M
OdpowiedzUsuńM. dziekuje bardzo i milo wiedziec, ze lubisz czytac moje komentarze :***
UsuńI jak tu nie wierzyć w teorie spiskowe, że rządzi nami grupa ludzi i układa nam świat, a my mamy się słuchać.
OdpowiedzUsuńCiekawe czy zapisze się ten koment...
Zapisał się!:-)
UsuńNiestety, zyjemy w takim świecie, że teorie spiskowe w przeciagu kilku miesiecy albo lat przestają być teoriami...
Cud jakiś.
OdpowiedzUsuńTakie małe kraje, a wszyscy się z nimi liczą, podobnie jak z małymi krajami nadbałtyckimi. Z nami nikt, i będzie tak jak piszesz.
Mgła to bajkowe zjawisko ale i niebezpieczne.
Pozdrawiam ciepło 💞
Jakoś bardzo duzo mgły w tym roku. Nie przypominam sobie by kiedyś pojawiała sie tak często. U mnie ostatnio o wiele wiecej mglistych dni, niz tych z lepszą widocznoscią. Dziwne...
UsuńJa takze pozdrawiam Cię, Basiu!:-)*
I masz rację, jak wszyscy będą siedzieć cicho to będzie tylko gorzej. Jedynie mądry opór sprawi, że całkiem nas nie pogrzebią.
OdpowiedzUsuńOtóz to - mądry opór! Aby jednak on zaistniał musi wzrosnac świadomość. A wiele ludzi nie chce o niczym wiedzieć, byleby uchowa dla siebie odrobinę świetego spokoju. Ja to rozumiem, bo sama tez mam często przesyt tych okropnych newsów, ale jednak wydaje mi się, że powinniśmy interesować się tym, co sie dzieje, próbować wyrażać swój sprzeciw, bo ani się obejrzymy jak zapędzą nas nad przepaść...
UsuńOlu, absolutnie tak, dlatego gdzie moge wtykam moje trzy grosze, nazywam rzeczy po imieniu, probuje humoru badz ironii, ale ciezko idzie ... wiekszosc w dalszym ciagu bierze wszystko co zobacza w glownych mediach za dobra monete. A to taka prosta recepta : jesli media naglasniaja jakas sprawe czy wydarzenie i posuwaja, sugeruja " przepis " na wlasciwa odpowiedz - jest dokladnie odwrotnie! I nalezy zrobic dokladnie odwrotnie do tego co zalecaja . Pozdrawiam Kitty
UsuńLudzi się teraz formatuje by mysleli to, co myslec powinni, by stanowili potulną i zobojętniałą albo zbyt lękliwą masę.I choćby głową w ściane tłuc, to nic nie da. Brakuje jakiejś iskry...
UsuńEch, Kitty - miejmy nadzieję, że gdy będzie bardzo źle (oby nie było) ta iskra nagle zabłyśnie!
🤞🤞🤞🔥🔥🔥
UsuńOlenko, zeby iskra zablysla to trzeba ja najpierw wykrzesac... jakos nie widze wielu mozliwosci.
UsuńJa mam nieco inna teorie.... a mianowicie gdyby na front wysylali koty to nie wiem jak inni ale na pewno juz nie jedna z blogowiczek by sie obudzila :)))
Hahaha wlasnie slucham o zamknieciu rosyjskiej ambasady w Warszawie oraz odpowiedzi Rosji w postaci zamkniecia ambasady czy tam konsulatu (tu sie moge mylic) w St. Petersburg.
UsuńPo prostu nie moge przestac sie smiac:))))))))))))))
Ludzie teraz bede czekac kiedy Polacy sie wezma za rozbiorke Palacu Kultury, przeciez to prezent od Rosji:))))) Naprawde patrzac na taki wtorny debilizm trudno miec chocby cien wiary w ludzkosc.
No wlasnie Star - patrz powyzej. zalamac sie mozna . Kitty
UsuńDziewczyny! Jednak to wszystko budzi raczej śmiech przez łzy...Z bezsilnoci, z grozy, z uczucia, że żyjemy w śnie wariata i choć cały czas mocno sie szczypiemy, to nie dajemy rady sie obudzić...
UsuńTakie małe Węgry, Słowacja, kraje nadbałtyckie, czemu z nimi się liczą, bo sobie nie dają w kaszę dmuchać, mają swoją godność.
OdpowiedzUsuńAle te małe kraje mają madrych polityków - patriotów. A u nas? Sama wiesz, Basiu...
UsuńWiem Olu... 🇵🇱💔
Usuń♥
UsuńWitaj wieczorowo Olgo
OdpowiedzUsuńMyślałam, że zostawiłam tu komentarz... No cóż...
Napiszę tylko, że zdjęcia zachwycają. Lubię snujące się mgły dookoła.
A już dzisiaj grudniowa Dziewczyno przyjmij życzenia urodzinowe.
Zdrowia, optymizmu i pomyślności. Niech dobre Anioły Cię nie opuszczają
Rób jak najwięcej rzeczy, które sprawiają, że jesteś szczęśliwa.
Pozdrawiam życząc zatrzymania się na chwilę i rozejrzenia dookoła
Witaj, Ismeno!
UsuńCieszę się, że zdjęcia Ci się podobają. Bardzo trudno jestzrobic dobre zdjecia podczas mgły...
Z całego serca dziekuję Ci za życzenia urodzinowe. Za pamieć i życzliwosć. Za pełne ciepła słowa. Wzruszyłam się...
Uściski serdeczne Ci zasyłam i usmiech na dobry początek dnia!:-)*
Och ! Jak ta polityka i wojna psuje ludzi, wypacza charaktery i ogłupia. Ja nie nastawiam się źle do nikogo. Przeważnie chcę poznać kogoś bliżej, bardziej. Trudno jest poznać cały naród - oczywiście. Jaką wielką moc mają media, że wbijają nam powoli do głowy tę wrogość. To okropne !
OdpowiedzUsuńNie wiem dlaczego tak lubię mgłę ? To coś takiego, co jest bardzo ulotne, bo nie zostaje na długo. Jest bardzo tajemnicze, nie widać wszystkiego i trzeba wyostrzyć inne zmysły. Może czuję się wtedy jak w bajce ?..no lubię i już ! Pozdrawiam ciepło :))
Polityka zawładnęła naszą rzeczywistością. A ponieważ prowadzą ją głupi albo źli ludzie, to takei są właśnie tego efekty. Trzeba mieć swój rozum, rozsądek i kiierować sie sercem.Wówczas żadna wrogość nei będzie miałą do nas przystepu.
UsuńTak, mgła jest tajemnicza. Budzi wyobraźnię i ciekawość. I rzeczywiscie przez to zwyczajna rzeczywistosć staje sie jakby bajkowa a czasem horrorowa!:-) Lecz i horrory mozna przeciez lubić. Ja tam lubię, choć stwierdzam szczerze, iz tej mgły ostatnimi czasy ciut jest już za dużo!:-)
Ja również pozdrawiam Cie ciepło Ulu i dobrego dalszego ciagu grudnia życzę!:-))
Już Napoleon powiedział,że mniej się boi tysiąca bagnetów,niż jednej gazety.Ludzie nie słuchajmy tych mediów do końca.Wiadomo,że człowiek jest ciekawy co się dzieje wokół i na świecie,ale miejmy rozsądek.Ciekawi mnie jak podczas okupacji,ludzie się organizowali,nie mając takich nośników wiadomości,jak teraz są,np.telefony komórk.Pozdr.M
OdpowiedzUsuńTak! Rozsądek ponad wszystko. Nie dajmy sie ogłupić i na siebie poszczuc.
UsuńKiedys ludzie po prostu częściej sie spotykali a dzisiaj technologia oddala nas od siebie, choć wydawałoby się, że przybliża...
Pozdrawiam Cię M