W tym dniu się urodziłam - za oknem wciąż
śnieżyło
Oczy miałam zamknięte - bałam się zerknąć na świat
Cichutka i maleńka czekałam tak, by miłość
Rzekła mi: bądź szczęśliwa, to Twój życiowy start
I odtąd wciąż startuję, marzeniem rozgarniam mgłę
Jawą i snem chcę dotknąć, lecz czego? - czas to wie
W tym dniu się urodziłam. Jak przyjąć mam ten fakt
Że trwam tak wciąż na starcie od tylu zim i lat...?
Zawsze w tym dniu zagubiona - światło mnie woła i cień
Co roku nowa odsłona, ten sam grudniowy dzień
Za oknem biała przestrzeń - więc oczy przymykam znów
I czekam, czy dziś usłyszę to najpiękniejsze ze słów...
Oczy miałam zamknięte - bałam się zerknąć na świat
Cichutka i maleńka czekałam tak, by miłość
Rzekła mi: bądź szczęśliwa, to Twój życiowy start
I odtąd wciąż startuję, marzeniem rozgarniam mgłę
Jawą i snem chcę dotknąć, lecz czego? - czas to wie
W tym dniu się urodziłam. Jak przyjąć mam ten fakt
Że trwam tak wciąż na starcie od tylu zim i lat...?
Zawsze w tym dniu zagubiona - światło mnie woła i cień
Co roku nowa odsłona, ten sam grudniowy dzień
Za oknem biała przestrzeń - więc oczy przymykam znów
I czekam, czy dziś usłyszę to najpiękniejsze ze słów...