Gdy na dworze deszcz i cień
U mnie ciasteczkowy dzień
Gdy się w kąty wkrada smutek
Gram na słodką, wonną nutę
Kiedy złość czy kłótnia w tle
Mnie się czarów w kuchni chce
Które by cień rozjaśniły
I zmartwienia oddaliły
Kruche ciastka - przyjaciele
W dzień powszedni i w niedzielę
Kruche ciastka kokosowe
Takie dobre – choć niezdrowe
Życie całe to huśtawka
Carpe diem więc – piecz ciastka!
Masło, cukier wraz z kokosem
Jajka, kubek mąki spory
Potem do pieczenia proszek
I olejek waniliowy
Wszystko mieszam, szybko gniotę
Teraz wałek toczę z ciasta
Do lodówki wkładam - basta!
Mus napalić w piecu wreszcie
Niech hajcuje się potężnie
Pergaminu płat na blachę
Teraz czas się zająć ciachem!
Wnet wałkuję je na desce
Robiąc szybko to, lecz z sercem
Kółka zgrabne już wykrawam
I na blasze je układam
Hop do pieca oczywiście
Niech rumienią się złociście
Pachnie w kuchni, w domu, w sieni
Ciasteczkowy czar w przestrzeni
Magia w domu się rozsiada
Deszcz za oknem? – A niech pada!
Gdzieś znikają smutki w mgle
Gdy się chrupać ciastka chce!
W ciasteczkowym raju trwaj
Chociaż tyle sobie daj
Kruche ciastka - przyjaciele
W dzień powszedni i w niedzielę
Kruche ciastka kokosowe
Takie dobre – choć niezdrowe
Życie całe to huśtawka
Carpe diem więc – piecz ciastka!
(Rymy częstochowskie składaj
Jeśli duszy to pomaga…)