sobota, 8 grudnia 2018

Warstwy...




  

   Życie ludzkie jest niczym wielowarstwowy tort.  Tyle mieści się w nim spektakularnych wschodów i zachodów słońca oraz tego, co pomiędzy, zwykłych, szarych w kolorycie dni. Dni pełnych uczuć, myśli, emocji, wspomnień, nadziei i lęków, uśmiechów i smutków, chwil, co przez palce przeciekają jakby ich całkiem nie było i tych niby to całkiem zwyczajnych, ale dopiero po latach wagę swoją ukazujących. Nieraz ten tort niejadalny albo ciężkostrawny się wydaje. A innym znów razem smakuje wyśmienicie. W paru miejscach polewa już się ukruszyła a w innych trzyma się mocno.   Spoglądam dzisiaj na kawałek tego tortu i wiem, że składa się z pięćdziesięciu dwóch warstw. Wiem to, ale jednocześnie pojąć nie mogę, że tyle już się ich naskładało. Niektóre słodkie, inne kwaśne albo gorzkie . Jedne bardzo wyraziste i wielobarwne, inne całkiem blade, jakby z mgły zrobione. Tych zdaje się najwięcej, ale gdyby spróbować ich smaku okazałoby się, że kryją w sobie pełnię...

   A poniżej nostalgiczna piosenka śpiewana przez Jacka Wójcickiego. Videoclip do niej wzrusza mnie aż do łez...





"Zaklinam czas"

śpiewa Jacek Wójcicki, muz. Jacek Łągwa, tekst Michał Zabłocki

Drzewa wyrosły ponad miarę
Tak musi być to nie za karę
Zatańczmy jeszcze póki czas
na pewno nie ostatni raz

Pożółkły liście na dębinie
i chociaż wszystko kiedyś minie
Dziś poprowadzę tysiąc par
I rzucę na nas dobry czar

Ref.
Zaklinam czas
I zatrzymują się zegary (to jest zwyczajnie nie do wiary)
W klepsydrach piasek skamieniały
A rzeki zatrzymały bieg

Zaklinam czas
I znów kobiety to dziewczyny
Wspomnienia w prawdę się zamienia
I Twój radosny słyszę śmiech

2.
 
Na horyzoncie inne statki
Kwiatom opadły miękkie płatki
A w naszych sercach ciągle bal
Co nigdy nie odpłynie w dal

Trawy pożółkły zdjęcia zblakły
A w naszych oczach ciągle zachwyt
I nie dowierza ten i ów
Że zatańczymy dzisiaj znów

Ref. 2x
Zaklinam czas
I zatrzymują się zegary (to jest zwyczajnie nie do wiary)
W klepsydrach piasek skamieniały
A rzeki zatrzymały bieg

Zaklinam czas
I znów kobiety to dziewczyny
Wspomnienie w prawdę się zamienia
I Twój radosny słyszę śmiech 




P.S.
A na blogu poświęconym "Karczmie na rozstaju dróg" opublikowałam dzisiaj dwa ostatnie już rozdziały tej opowieści. Dziękuję wszystkim czytelnikom za wytrwałość w lekturze oraz życzliwość okazywaną mi na etapie jej tworzenia. Opowieść o karczmie czytać będzie można na tamtym blogu do końca grudnia. Potem zamknę go i zajmę się przygotowaniem powieści do jej wydania w formie elektronicznej albo papierowej. A czy mi się to uda? Czas pokaże...

 

Etykiety

apel apel o pomoc asymilacja Australia autoanaliza bajka bal ballada baśń Beksińscy Bieszczady blog blogi Cesarzowa Ki Cezary chleb choroba czarny bez czas czerwiec deszcz dobro dom drama drama koreańska drewno droga Dubiecko Dwernik Kamień dzieciństwo ekologia erotyk fajka film fotografie głodówka gospodarstwo góry Góry Flindersa grudzień grzyby Gwiazdka historia historie wędrujące horror humor humoreska informacja inność internet jabłka Jacuś Jacuś. gospodarstwo Jacuś. lato jajka Jawornik Polski jesień kalina kangury kastracja koala kobieta koguty komputer komunikacja konfitury koniec świata konkurs kot koziołek kozy Kresy kryminał kuchnia kulinaria kury kwiaty las lato lipa lipiec lis listopad los ludzie łąka maciejka macierzyństwo magia malarstwo marzenie mgła miasteczko odnalezionych myśli Mikołaj miłość Misia młodość moda mróż muzyka muzyka filmowa nadzieja nalewki nałóg natura Nowy Rok obyczaje ocean odchudzanie odpowiedzialność ogrody ogród ojczyzna opowiadanie opowiastka opowieść Orzeszkowa owoce pamięć Panna Róża park pasja patriotyzm pies pieśni piosenka płot początek podróż poezja Pogórze Dynowskie polityka poprawność polityczna porady praca prawda prezent prośba przedwiośnie przemijanie Przemyśl przepis przetwory przeznaczenie przygoda przyjaźń przyroda psy psychologia recenzja refleksja relatywizm repatriacja reportaż Riverland rodzina rower rozmowa samotność sąsiedzi sens życia siano sierpień silna wola skróty słowa smutek South Australia spacer spiżarnia strych szczęście śmierć święta świt tajemnica tekst piosenki teksty piosenek tęsknota truskawki uczucia upał urodziny uśmiech wędrówki węgiel wieś wiosna wirus woda wolność wrażliwość wrotycz wspomnienia wspomnienie wychowanie wypadki zabawa zaproszenie zdrowie zielarstwo zielononóżki zielononóżki kuropatwiane zima zioła zupa Zuzia zwierzęta życie życzenia Żydzi