Wkrótce Wigilia już kolejna
(Tyle się przez rok ten zdarzyło)
Lecz gwiazda znów zaświeci wierna
Aby zapomnieć to, co było
Lecz by pamiętać to, co wzmacnia
Przyjazne między ludźmi fale
Że wybaczenie to jest stacja
Konieczna aby ruszyć dalej
I by rozjaśnić mroki serca
Rozgrzać je, wskrzesić jeśli trzeba
Ożywić w sobie takie miejsca
Gdzie wciąż błękitne żądzą nieba
Aby przybliżyć znów horyzont
Co we mgle znika jak złudzenie
Ale istnieje, wciąż jest blisko
Za nim lśni wielkie przebudzenie
Nie rozdrapywać ran z lubością
I wbrew wspomnieniom, które bolą
Łzy otrzeć, spojrzeć w dal z ufnością
Że dobre moce się wyzwolą
By mogło się narodzić nowe
Życie i słowo, które leczy
Wyciszyć spory w krąg jałowe
Obudzić w bliźnich piękne rzeczy
Dopomóc zamknąć dawne sprawy
By nie zapraszać żalów w gości
I spojrzeć w oczy bez obawy
Że się odnajdzie w nich cierń złości
Siadłszy przy stole w czas Wigilii
I dzieląc ciepłem się serc bliskich
Nie dajmy zniknąć tkliwej chwili
Znów oczarujmy się tym wszystkim
Blaskiem choinki jak przed laty
Aromatycznych dań mnogością
Wieczorem, gdy dalekie światy
Chcą się na moment stać jednością
Uwierzmy znowu w dobre moce
Które potrafią los odmienić
W gwiazdę co cudnie zamigoce
I nie da zgasnąć już nadziei…
Drodzy czytelnicy! Oboje z Cezarym życzymy Wam zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia a przede wszystkim odrodzenia i trwania w nas wszystkich blasku nadziei !***