Dieta warzywno-owocowa przynosi pozytywne efekty i po
tygodniu jej stosowania mam wrażenie, że bóle, zmęczenie, senność i ociężałość
zaczynają powoli ustępować. Postaramy się z Cezarym wobec tego jak najdłużej ją
stosować. Robić soki, zajadać warzywa w różnych postaciach, ograniczać
tłuszcze, pieczywo i mięso. A przede wszystkim cukier, który najwięcej chyba
szkód w organizmie wyrządza.
Robiłam wczoraj
porządki w naszej spiżarce i doszłam do wniosku, że stanowczo za dużo przygotowuję
przetworów. Nie dajemy rady przejeść tego wszystkiego a choćbyśmy nawet
zawzięli się i pochłaniali dziennie po kilka słoików konfitur, dżemów,
przecierów i soków, to raczej nie wyszłoby to nam na zdrowie. Ze względu na ten
cukier właśnie, który poza kiszonkami znajduje się, niestety, we wszystkim.
Wielu naszych gości obdarowuję moimi słodkimi wytworami a mimo to nadal półki w
spiżarce są pełne. Zwłaszcza konfitur z czarnego bzu mamy mnóstwo oraz
suszonych prawdziwków. W zeszłym roku, gdy organizowałam konkurs na imię dla pajęczycy z bloga "Nitki losu" także nagrodą były moje konfitury.( https://wewanderers.blogspot.com/2017/02/konfiturowa-uczta.html ) Przetwory z bzu to moja specjalność i z roku na rok robię ich coraz więcej. W związku z tym wpadłam na pomysł aby teraz także ogłosić na
blogu jakiś prosty konkurs, w którym nagrodą byłyby właśnie owe bzowe konfitury
i suszone grzyby.
Co Wy na to, kochani? Czy jest ktoś chętny na jaworowe
przysmaki?:-)
Na czym miałby
ów jaworowy konkurs polegać? Otóż wymyśliłam sobie, że obdaruję osobę, która w
komentarzu pod tym postem, w kilku zdaniach napisze, dlaczego lubi czytać
tego bloga, co ją tu przyciąga a co zniechęca.
Kto napisze najciekawiej, najdowcipniej, najoryginalniej i trafi tym do
naszych serc ten dostanie słoik konfitur, woreczek grzybów oraz może jeszcze
jakąś niespodziankę z naszej spiżarki. Wasze komentarze na pewno poprawią nam
humor i pomogą wyjść z zimowego letargu. A i Wy, mamy nadzieję, będziecie mieli
fajną zabawę wymyślając swoje wypowiedzi. Na komentarze w tej sprawie czekamy
do końca marca! A póki co pozdrawiamy Was serdecznie z ogarniętej straszliwą
zamiecią wioski podkarpackiej i rychłego polepszenia pogody życzymy!:-))

