W poprzednim
poście pisałam o nitce, która może być jakąś ważną wskazówką, marzeniem, którego
można się uchwycić, motywacją do wejścia na nową, fascynującą ścieżkę. A takich
ścieżek, dróg i dróżek istnieje nieskończona ilość. Póki żyjemy, póty wędrujemy
i odkrywamy kolejne szlaki, nieznane wcześniej rozgałęzienia. Wiele ich mijamy,
nie zajrzawszy tam nawet, bo nie sposób przecież wejść na każdą. Bezpośrednim
powodem wejścia na jakąś nową ścieżkę może być coś ważnego i znaczącego albo
też przeciwnie, coś banalnego, czy nawet śmiesznego, a jednak w jakiś sposób
zaciekawiającego. Dokonujemy więc świadomego lub przypadkowego wyboru. I
idziemy, zagłębiamy się w okryte wcześniej mgłą światy. Eksplorujemy je widząc
w tym dla siebie jakiś sens, radość, inspirację, nadzieję. Niekiedy jednak,
najczęściej w snach, pojawia się wspomnienie zostawionych za sobą niepoznanych
ścieżek. I żal, że nie dane nam było tam zajrzeć. Wówczas wyobraźnia, która nie
zna żadnych ograniczeń swobodnie wędruje tam by zbadać rejony, do których na
jawie pewnie nigdy nie trafimy…
Zdarzało mi się w
przeszłości natrafiać w czeluściach Internetu na filmy i opowieści o starosłowiańskich wierzeniach,
na pieśni wywodzące się z bardzo dawnych czasów. I choć podobały mi się te
filmiki, to jednak nigdy nie zatrzymywałam się przy nich na dłużej. Aż wreszcie
ni stąd ni zowąd musnęła mnie pewna nitka, zatem zaciekawiona wędruję spokojnym
traktem trzymając się owej nici, póki nie dotknie mnie kolejna i kolejna. A jak
to było z nią tym razem? O tym właśnie poniżej….
Niedawno natrafiłam na YT na anglojęzyczną piosenkę
Justyny Steczkowskiej pt. ‘Witch-er Tarohoro”. Przetłumaczyłam ją sobie i zrozumiałam, że to pieśń
o wiedźmie, która pragnie odrodzenia natury, która ufa, iż tak się wkrótce
stanie. Wystarczy tylko wierzyć w nią i kochać ową naturę, otwierając tym samym
bramy do wielkiej, pozytywnej przemiany…W tym samym czasie zobaczyłam również teledysk
i od tej pory często owego utworu słucham i podziwiam. Justyna Steczkowska nie
dość, że wspaniale tańczy tam i śpiewa to sama podobna jest do pięknej,
nawiedzonej wiedźmy (aż wierzyć się nie chce, że piosenkarka ma 51 lat)!:-)
Utwór „Witch-er – Tarohoro” ma niezwykły, magiczny nastrój, moc dawnych, słowiańskich wierzeń, niesie w sobie siłę odrodzenia i chęć działania. Ponadto działa na słuchaczy niezwykle energetycznie, pobudzająco. Zachęca do ruchu i śpiewu. Do jakiejś aktywności. A dodatkowo dla mnie stał się inspiracją do poszukiwań znaczenia dziwnych, tajemniczych słów powtarzanych przez artystkę w owej piosence: jarga, drago, wese, trado, istra, wejar, valve, ladodeja. Okazało się, że to słowiańskie słowa mocy. Mantry zwane inaczej agmami. A co one oznaczają i do czego służą piszę poniżej. Tak czy siak, po nitce do kłębka nabrałam chęci do słuchania na YT owych mantr powtarzanych melodyjnie przez różnych śpiewaków. Słuchanie owych jednostajnych zaśpiewów dziwnie człowieka uspokaja i wycisza. A jeśli jeszcze do tego miałoby sprawić, że dodadzą mu one mocy, uleczą go albo pomogą spełnić jakieś marzenia, to tym bardziej warto się zasłuchać. Warto też je samej zanucić, co czasem czynię, zwłaszcza przed snem, bo pomaga mi to w końcu zasnąć. Rzecz jasna nucę je sobie w myślach, żeby nie budzić Cezarego zazwyczaj od dawna już smacznie chrapiącego. Wyobrażam sobie wówczas, iż wędruję przed siebie polną drogą, która nie ma początku ani końca...
Jarga - to mantra oczyszczająca z negatywnych i ciężkich energii.
Uwalnia z natłoku myśli i emocji. Wspomaga regeneracje sił witalnych. Pomaga w
utrzymaniu dobrego zdrowia. Przyciąga dobra materialne.
Drago - inspiruje i przynosi
rozwiązania problemów za pomocą snów lub wizji. Przywraca harmonię między pierwiastkami
żeńskimi i męskimi i pomaga w pogłębianiu ludzkich relacji, w szczególności
między kobietą i mężczyzną.
Wese - dodaje sił i odwagi w
zmaganiach dnia codziennego. Wzmacnia poczucie własnej wartości i przyczynia
się do osiągnięcia sławy, kariery i pomyślności materialnej.
Trado - jest mantrą mistrzów
nauczycieli o czystych umysłach i sercach. Dodaje wewnętrznych sił i moc do
czynienia dobra. Pomaga w prowadzeniu przykładnego życia.
Istra - mantra wglądu, pozwalająca
dotrzeć do przyczyn cierpienia i je zrozumieć, by odzyskać własną moc i przejąć
kontrolę nad zdarzeniami. Poprawia uwagę i niweluje nawykowe, niekontrolowane
reakcje.
Wejar - pomaga w introspekcji, we
wglądzie w prawdę o sobie. Przywraca umysł do rzeczywistości chwili obecnej.
Agma przeznaczona w szczególności dla osób młodych i zagubionych.
Valve - pomaga w odkrywaniu i
zdobywaniu nowych obszarów w życiu. Sprzyja nowym ideom i wyzwaniom.
Ladodeja - wzmacnia i przyśpiesza
proces tworzenia rzeczywistości z wizualizacji i myślokształtów. Dodaje
wsparcia sił wyższych. Dodaje energii i pomaga oprzeć się niskim rządzom i
pokusom. Odsłania własną ignorancję i pomaga się od niej uwolnić. Uwrażliwia na
postrzeganie piękna świata.
Tarohoro – niesie ze sobą energię miłości,
sprzyja też bogaceniu się.
Jak piszą autorzy stron o słowiańskich
mantrach i wierzeniach istotą naszego bytu jest energia. Energią są też
dźwięki, zatem wypowiadane przez nas słowa mają duży potencjał energetyczny.
Dźwięki mają różne wibracje i to one działają na człowieka najmocniej podczas
medytacji. W kulturze słowiańskiej wierzono, że energia wypowiadanej agmy
(mantry) ma uzdrawiającą moc. A każda z tych agm wywiera pozytywny wpływ na nas
i otaczającą nas rzeczywistość, doprowadza do jakichś zmian, nie powodując przy
tym żadnych krzywd ani zła.
Zatem owe agmy (mantry) aby zadziałały należy
powtarzać sobie, czy nucić po wielekroć. Najlepiej kilkadziesiąt razy. Owo
monotonne powtarzanie podobne jest trochę do odmawiania modlitw różańcowych,
czy też buddyjskich medytacji. Można w takie rzeczy wierzyć albo nie wierzyć,
ale czemuż by nie spróbować? Przecież
nie ma w tym niczego złego…To tylko jedna ze ścieżek możliwości, nitek, które
istnieją, których można się na chwilę albo na dłużej uchwycić.
Poniżej link do stron, na której można
dowiedzieć się czegoś więcej o słowiańskich agmach oraz link do jednego z
takich słowiańskich, mantrycznych zaśpiewów na YT. Powtarzane są tam trzy
słowa: radoro ( wprowadza równowagę
sił witalnych w organizmie), daro
(uzdrawia), sławo (odcina napływ
negatywnych emocji i energii).
25 Słowiańskich
Słów Mocy - Agmy - słowiańskie mantry (akademiaducha.pl)



