Kochani! Nadeszła
wiekopomna chwila, czyli czas na ogłoszenie wyników ogłoszonego przez nas na
blogu 18 marca konkursu.
Z radością,
wzruszeniem i z ciekawością przeczytaliśmy wszystkie Wasze wypowiedzi. Za
wszystkie jesteśmy ogromnie wdzięczni. Dziękujemy i kłaniamy się nisko życzliwym
bywalcom naszego blogowego domu. Mamy przyjemność gościć Was tutaj już od
sześciu la i nic nie wskazuje na to byśmy mieli w najbliższym czasie zamykać
podwoje bloga usytuowanego pod tym samym niebem. Mając tak wiernych i
sympatycznych czytelników, wiedząc, że mamy dla kogo pisać i że te nasze
blogowe teksty są pozytywnie odbierane, mamy zamiar nadal dzielić się z Wami naszymi opowieściami, refleksjami i
wierszami.
Niektórzy z Was
są z nami od samego początku. Inni doszli potem. Cenimy Waszą obecność, każde
kolejne odwiedziny, każde słowo w komentarzu. Lubimy nawiązywać z Wami bliższy
kontakt, wymieniać się przemyśleniami, opiniami, żartami, serdecznościami,
wiadomościami i wierszowanymi komentarzami. Cieszymy się, że jesteście blisko,
że nadajemy na podobnych falach.
Po co
zorganizowaliśmy taki konkurs? Po pierwsze ponieważ naprawdę miło człowiekowi poczytać
czasem coś ciekawego na swój temat, dowiedzieć się, jak jest odbierany, zyskać
odpowiedzi na parę ważnych pytań. Bo choć na co dzień czuje się sympatię i
szczególną więź między nami a czytelnikami, jednak nie wie się dokładnie z
czego ona wynika, czemu ją można zawdzięczać, co lubicie tutaj szczególnie a co
nie za bardzo. A po drugie, ponieważ chcieliśmy odwdzięczyć się jakoś za Waszą życzliwość,
obdarować Was tym, co powstało dzięki pracy naszych rąk, co wyrosło na naszym
ukochanym Pogórzu. Niech się nie marnują jaworowe smakołyki zamknięte w słojach
i słoiczkach. Niech nasza spiżarka otworzy się dla Was niczym mały sezam!:-)
Najchętniej
obdarowalibyśmy wszystkich, którzy odezwali się do nas w komentarzach pod
postem dotyczącym konkursu. Bo wszyscy napisali pięknie i wszystkim jesteśmy wdzięczni.
Kogoś jednak trzeba było wybrać, bo gdybyśmy zaczęli pakować słoiki i grzyby
dla wszystkich Was, to pewnie skończylibyśmy tę pracę za miesiąc! Tak dużo,
niespodziewanie dużo serdecznych wypowiedzi od Was otrzymaliśmy! Jesteście
kochani!:-))
Najpierw więc
podziękujemy wszystkim, którzy odezwali się pod postem o jaworowym konkursie a
na koniec napiszemy, do kogo powędrują nagrody!
Gorące buziaki i
uściski zasyłamy do:
1. Drevniego
Kocurka
2. Gabrieli
Kotas
3. KociejFrani
4. Pellegriny
5. Galii
Anonim
6. Anny
Marii P.
7. Basi
Wójcik
8. Orszulki
9. Teresy
10. Ewy
2
11. Wietrzyka
12. Aleksandry
13. Marytki
14. Agnieszki
Moitrot
15. Agnieszki
Zielińskiej
16. Alis
17. Leciwej
18. Stokrotki
19. Stardust
20. Uli
H.
21. Eulampii
Romanowej
22. Loyal
Pat
23. Kasi
z Irlandii
24. Łucji
Natomiast nagrodami z naszej spiżarki postanowiliśmy szczególnie
wyróżnić pięć z wymienionych powyżej osób. Są to:
1. Drevni Kocurek za to, że jako pierwsza życzliwie
zareagowała na zaproszenie do konkursu!:-)
2. Gabriela Kotas za sympatię, jaką
obdarza nasz blogowy domek!:-)
3. Anna Maria P. gdyż napisała tak wzruszająco,
że aż oczy nam się obojgu spociły!:-)
4. Orszulka za serdeczność i dobroć
przebijającą z każdego jej słowa!:-)
5. Łucja za to, że jako ostatnia
wypowiedziała się pod konkursowym postem i że napisała otwarcie, iż ma wielką
chęć na nasze konfitury!:-)
Prosimy te osoby o przesłanie na naszego maila : wanderers147@gmail.com adresów, na które będziemy mogli przesłać
jaworowe nagrody.
Miłym gościom tego bloga, w podziękowaniu za Waszą ciepłą obecność dedykuję poniższy, pogodny wierszyk!
On się snuł po lesie i samotnie ryczał
Miłym gościom tego bloga, w podziękowaniu za Waszą ciepłą obecność dedykuję poniższy, pogodny wierszyk!
Niedźwiedź i wiewiórka
On się snuł po lesie i samotnie ryczał
Wszelkie zwiedził knieje i
doszczętnie zdziczał
Już go nie bawiły żadne
niedźwiedzice
Patrzył na nie tępo, bez śladu
zachwyceń
Szukał jakiejś iskry, co by go
zbudziła
Ale już nie wierzył, by gdzieś
jakaś była
Przeżarty rutyną obchodził swe
włości
Znał tu każdą ścieżkę, nie czekał
na gości
A ją od niedawna dziwny lęk
zaciskał
W poszumie listowia gnała serca pustka
Zapragnęła miejsca gdzie by była
przystań
Gdzie by ktoś jej szeptał: moja Ty malutka!
A inne wiewiórki jak dawniej
szalały
Zajęte gonitwą przez dzień boży
cały
Nie umiały pojąc tego osowienia
Siostrzyczki ukrytej w tęsknych światłocieniach
Wiosna się zaczęła, niedźwiedź
wstał powoli
I futro przeczesał, potem
wylazł z gawry
I zaraz posmutniał, bo
samotność boli
Cóż mu po tym świecie, gdy los
jego marny?!
Nagle wprost na głowę ktoś mu
szyszkę rzucił
Tę starą, jesienną, co się
zachowała
Popatrzył do góry i naraz się
wzruszył
Po świerku zielonym wiewiórka
skakała
W oczy swe spojrzeli a czas stanął zaraz
I nim ze zdumienia na dobre
nie wyszli
W niepamięci
zniknął samotności marazm
I w przyszłość ruszyły ich
wiosenne myśli
Teraz on ochrania dla niej całą
ziemię
A ona wśród liści łapie dlań
promienie
On jej cicho mruczy swe pieśni
niedźwiedzie
Ona lubi w cieple jego futra
siedzieć
Może się ktoś zdziwi - A cóż to
za para?!
To się wszak nie zdarza, to
prawo odwieczne
Lecz się sobą cieszą i
wspólna już gawra
I rudo - brunatna ich
szczęśliwa przestrzeń
( A
dla tych ciekawskich, nieobytych mieszczan
Szepnę, że w jaskini
znaleźli półeczkę
Co jedno z nich zmniejsza
a drugie powiększa
Tam misio dopieszcza swoją
wiewióreczkę! )
Wszystkich
życzliwych czytelników bloga „Pod tym samym niebem” serdecznie pozdrawiamy w ten
pierwszy, deszczowy chyba w całej Polsce dzień Świąt Wielkanocnych. Zasyłamy Wam
nasze przyjazne myśli oraz życzenia by ta wiosna nareszcie uśmiechnęła się do nas
wszystkich, podarowała więcej słońca, dużo świeżych barw i mnóstwo nowej energii!:-))



