Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 kwietnia 2018

Wyniki jaworowego konkursu!:-)




   Kochani! Nadeszła wiekopomna chwila, czyli czas na ogłoszenie wyników ogłoszonego przez nas na blogu 18 marca konkursu.
   Z radością, wzruszeniem i z ciekawością przeczytaliśmy wszystkie Wasze wypowiedzi. Za wszystkie jesteśmy ogromnie wdzięczni. Dziękujemy i kłaniamy się nisko życzliwym bywalcom naszego blogowego domu. Mamy przyjemność gościć Was tutaj już od sześciu la i nic nie wskazuje na to byśmy mieli w najbliższym czasie zamykać podwoje bloga usytuowanego pod tym samym niebem. Mając tak wiernych i sympatycznych czytelników, wiedząc, że mamy dla kogo pisać i że te nasze blogowe teksty są pozytywnie odbierane, mamy zamiar nadal dzielić się  z Wami naszymi opowieściami, refleksjami i wierszami.
   Niektórzy z Was są z nami od samego początku. Inni doszli potem. Cenimy Waszą obecność, każde kolejne odwiedziny, każde słowo w komentarzu. Lubimy nawiązywać z Wami bliższy kontakt, wymieniać się przemyśleniami, opiniami, żartami, serdecznościami, wiadomościami i wierszowanymi komentarzami. Cieszymy się, że jesteście blisko, że nadajemy na podobnych falach.

   Po co zorganizowaliśmy taki konkurs? Po pierwsze ponieważ naprawdę miło człowiekowi poczytać czasem coś ciekawego na swój temat, dowiedzieć się, jak jest odbierany, zyskać odpowiedzi na parę ważnych pytań. Bo choć na co dzień czuje się sympatię i szczególną więź między nami a czytelnikami, jednak nie wie się dokładnie z czego ona wynika, czemu ją można zawdzięczać, co lubicie tutaj szczególnie a co nie za bardzo. A po drugie, ponieważ chcieliśmy odwdzięczyć się jakoś za Waszą życzliwość, obdarować Was tym, co powstało dzięki pracy naszych rąk, co wyrosło na naszym ukochanym Pogórzu. Niech się nie marnują jaworowe smakołyki zamknięte w słojach i słoiczkach. Niech nasza spiżarka otworzy się dla Was niczym mały sezam!:-)

   Najchętniej obdarowalibyśmy wszystkich, którzy odezwali się do nas w komentarzach pod postem dotyczącym konkursu. Bo wszyscy napisali pięknie i wszystkim jesteśmy wdzięczni. Kogoś jednak trzeba było wybrać, bo gdybyśmy zaczęli pakować słoiki i grzyby dla wszystkich Was, to pewnie skończylibyśmy tę pracę za miesiąc! Tak dużo, niespodziewanie dużo serdecznych wypowiedzi od Was otrzymaliśmy! Jesteście kochani!:-))

   Najpierw więc podziękujemy wszystkim, którzy odezwali się pod postem o jaworowym konkursie a na koniec napiszemy, do kogo powędrują nagrody!

   Gorące buziaki i uściski zasyłamy do:

1.       Drevniego Kocurka
2.       Gabrieli Kotas
3.       KociejFrani
4.       Pellegriny
5.       Galii Anonim
6.       Anny Marii P.
7.       Basi Wójcik
8.       Orszulki
9.       Teresy
10.   Ewy 2
11.   Wietrzyka
12.   Aleksandry
13.   Marytki
14.   Agnieszki Moitrot
15.   Agnieszki Zielińskiej
16.   Alis
17.   Leciwej
18.   Stokrotki
19.   Stardust
20.   Uli H.
21.   Eulampii Romanowej
22.   Loyal Pat
23.   Kasi z Irlandii
24.   Łucji

Natomiast nagrodami z naszej spiżarki postanowiliśmy szczególnie wyróżnić pięć z wymienionych powyżej osób. Są to:

1.       Drevni Kocurek za to, że jako pierwsza życzliwie zareagowała na zaproszenie do konkursu!:-)
2.       Gabriela Kotas za sympatię, jaką obdarza nasz blogowy domek!:-)
3.       Anna Maria P. gdyż napisała tak wzruszająco, że aż oczy nam się obojgu spociły!:-)
4.       Orszulka za serdeczność i dobroć przebijającą z każdego jej słowa!:-)
5.       Łucja za to, że jako ostatnia wypowiedziała się pod konkursowym postem i że napisała otwarcie, iż ma wielką chęć na nasze konfitury!:-)

Prosimy te osoby o przesłanie na naszego maila : wanderers147@gmail.com  adresów, na które będziemy mogli przesłać jaworowe nagrody.



   Miłym gościom tego bloga, w podziękowaniu za Waszą ciepłą obecność dedykuję poniższy, pogodny wierszyk! 


  Niedźwiedź i wiewiórka  

 On się snuł po lesie i samotnie ryczał
   Wszelkie zwiedził knieje i doszczętnie zdziczał
   Już go nie bawiły żadne niedźwiedzice
   Patrzył na nie tępo, bez śladu zachwyceń

   Szukał jakiejś iskry, co by go zbudziła
   Ale już nie wierzył, by gdzieś jakaś była
   Przeżarty rutyną obchodził swe włości
   Znał tu każdą ścieżkę, nie czekał na gości

   A ją od niedawna dziwny lęk zaciskał
   W poszumie listowia gnała serca  pustka
   Zapragnęła miejsca gdzie by była przystań
   Gdzie by ktoś jej szeptał: moja Ty malutka!

   A inne wiewiórki jak dawniej szalały
   Zajęte gonitwą przez dzień boży cały
   Nie umiały pojąc tego osowienia
   Siostrzyczki  ukrytej w tęsknych światłocieniach

   Wiosna się zaczęła, niedźwiedź wstał powoli
   I futro przeczesał, potem wylazł z gawry
   I zaraz posmutniał, bo samotność boli
   Cóż mu po tym świecie, gdy los jego marny?!

   Nagle wprost na głowę ktoś mu szyszkę rzucił
   Tę starą, jesienną, co się zachowała
   Popatrzył do góry i naraz się wzruszył
   Po świerku zielonym wiewiórka skakała

   W oczy swe spojrzeli a czas stanął zaraz
   I nim ze zdumienia na dobre nie wyszli
   W niepamięci zniknął samotności marazm
   I w przyszłość ruszyły ich wiosenne myśli

   Teraz on ochrania dla niej całą ziemię
   A ona wśród liści łapie dlań promienie
   On jej cicho mruczy swe pieśni niedźwiedzie
   Ona lubi w cieple jego futra siedzieć

   Może się ktoś zdziwi - A cóż to za para?!
   To się wszak nie zdarza, to prawo odwieczne
   Lecz się sobą cieszą i wspólna już gawra
   I rudo - brunatna ich szczęśliwa przestrzeń

 ( A dla tych ciekawskich, nieobytych mieszczan
   Szepnę, że w jaskini znaleźli półeczkę
   Co jedno z nich zmniejsza a drugie powiększa
   Tam misio dopieszcza swoją wiewióreczkę! )

   Wszystkich życzliwych czytelników bloga „Pod tym samym niebem” serdecznie pozdrawiamy w ten pierwszy, deszczowy chyba w całej Polsce dzień Świąt Wielkanocnych. Zasyłamy Wam nasze przyjazne myśli oraz życzenia by ta wiosna nareszcie uśmiechnęła się do nas wszystkich, podarowała więcej słońca, dużo świeżych barw i mnóstwo nowej energii!:-))


niedziela, 18 marca 2018

Jaworowy konkurs!:-)



   Dieta warzywno-owocowa przynosi pozytywne efekty i po tygodniu jej stosowania mam wrażenie, że bóle, zmęczenie, senność i ociężałość zaczynają powoli ustępować. Postaramy się z Cezarym wobec tego jak najdłużej ją stosować. Robić soki, zajadać warzywa w różnych postaciach, ograniczać tłuszcze, pieczywo i mięso. A przede wszystkim cukier, który najwięcej chyba szkód w organizmie wyrządza. 


   Robiłam wczoraj porządki w naszej spiżarce i doszłam do wniosku, że stanowczo za dużo przygotowuję przetworów. Nie dajemy rady przejeść tego wszystkiego a choćbyśmy nawet zawzięli się i pochłaniali dziennie po kilka słoików konfitur, dżemów, przecierów i soków, to raczej nie wyszłoby to nam na zdrowie. Ze względu na ten cukier właśnie, który poza kiszonkami znajduje się, niestety, we wszystkim. Wielu naszych gości obdarowuję moimi słodkimi wytworami a mimo to nadal półki w spiżarce są pełne. Zwłaszcza konfitur z czarnego bzu mamy mnóstwo oraz suszonych prawdziwków. W zeszłym roku, gdy organizowałam konkurs na imię dla pajęczycy z bloga "Nitki losu" także nagrodą były moje konfitury.( https://wewanderers.blogspot.com/2017/02/konfiturowa-uczta.html ) Przetwory z bzu to moja specjalność i z roku na rok robię ich coraz więcej. W związku z tym wpadłam na pomysł aby teraz także ogłosić na blogu jakiś prosty konkurs, w którym nagrodą byłyby właśnie owe bzowe konfitury i suszone grzyby. 
Co Wy na to, kochani? Czy jest ktoś chętny na jaworowe przysmaki?:-)






   Na czym miałby ów jaworowy konkurs polegać? Otóż wymyśliłam sobie, że obdaruję osobę, która w komentarzu pod tym postem, w kilku zdaniach napisze, dlaczego lubi czytać tego bloga, co ją tu przyciąga a co zniechęca.  Kto napisze najciekawiej, najdowcipniej, najoryginalniej i trafi tym do naszych serc ten dostanie słoik konfitur, woreczek grzybów oraz może jeszcze jakąś niespodziankę z naszej spiżarki. Wasze komentarze na pewno poprawią nam humor i pomogą wyjść z zimowego letargu. A i Wy, mamy nadzieję, będziecie mieli fajną zabawę wymyślając swoje wypowiedzi. Na komentarze w tej sprawie czekamy do końca marca! A póki co pozdrawiamy Was serdecznie z ogarniętej straszliwą zamiecią wioski podkarpackiej i rychłego polepszenia pogody życzymy!:-))


Etykiety

Aborygeni absurd afirmacja życia agrest apel apel o pomoc asymilacja Australia autoanaliza bajka bal ballada baśń Beksińscy Bieszczady blackout bliskość blog blogi bór cenzura Cesarzowa Ki Cezary chleb choroba ciastka ciepło cywilizacja czarny bez czarny humor czas czekolada czerwiec człowieczeństwo człowiek czułość Dersu Uzała deszcz dieta dobro dom dorosłość drama drama koreańska drewno droga drzewa trawiaste Dubiecko Dwernik Kamień dwudziestolecie międzywojenne dystopia dzieciństwo dzikie bzy ekologia elektryczność erotyk eutanazja fajka fantazja film flash mob fotografie fotoreportaż glebogryzarka głodówka głód gospodarstwo goście góry Góry Flindersa grass tree grill grudzień grzyby Gwiazdka historia historie wędrujące horror humor humoreska idealizm ideologia II wojna światowa informacja inność inspiracja internet jabłka jabłoń Jacuś Jacuś. gospodarstwo Jacuś. lato jajka Jane Eyre Japonia Jawornik Polski jesień jesień życia kalina Kanada kanały kangury kastracja kiełbasa klimat klimatyzm koala kobieta koguty kolęda kolędy komputer komunikacja konfitury konflikt koniec świata konkurs konstrukcja kosmos koszenie kot koziołek kozy Kraków Kresy kryminał kryzys książka kuchnia kulinaria kury kwiaty kwiecień las lato legenda lektura lęk lipa lipiec lis listopad literatura los ludzie luty łąka maciejka macierzyństwo magia maj malarstwo maliny mantry marzenie maska metafora mgła miasteczko odnalezionych myśli Michael Jackson Mikołaj miłość Misia mit młodość moda mróz mróż muzyka muzyka filmowa nadzieja nalewki nałóg natura niebezpieczeństwo niezapominajki noc nowoczesność Nowy Rok obyczaje ocean odchudzanie odpowiedzialność odrodzenie ogrody ogród ojczyzna opowiadanie opowiastka opowieść Orzeszkowa osa Osiecka owoce pamięć pandemia Panna Róża park pasja patriotyzm pejzaż pierniki pies pieski pieśni pieśń piękno piosenka piosenki pisanie płot początek podróż poezja pogoda Pogórze Dynowskie polityka Polska pomidory pomysł poprawność polityczna porady postęp pożar praca prawda prezent protest protesty przedwiośnie przedzimie przemijanie Przemyśl przepis przetrwanie przetwory przeznaczenie przygoda przyjaźń przyroda psy psychologia ptaki radość rak recenzja refleksja relatywizm remont repatriacja reportaż rezerwat Riverland rodzina rok rośliny rower rozmowa rozrywka rozum róże rymowanka rzeka samopoczucie samotność San sarny sąsiedzi sens życia siano sierpień silna wola siła skróty słodycze słońce słowa słowa piosenki słowianie smutek solidarność South Australia spacer spiżarnia spokój społeczeństwo spontaniczność spotkanie stado Star starość strych susza susza. upał szadź szczerość szczęście szerszeń śmiech śmierć śnieg śpiew środowisko świat światło świeta święta świt tajemnica tekst piosenki teksty piosenek tęsknota toaleta tragikomedia trauma troska truskawki uczucia Ukraina upał urodziny uśmiech warzywnik wędrówka wędrówki węgiel wiadomości wiadomość wiatr wierność wiersz wierszyk wieś wieża wigilia Wilsons Promontory wino wiosna wiosnaekologia wirus woda wojna wolność Wołyń wrażliwość wrotycz wrzesień wschód słońca wspomnienia wspomnienie współczesność Wszechświat wybory wychowanie wycieczka wygląd wypadki wypalanie traw wzruszenie zabawa zabawa blogowa zachód słońca zapasy zaproszenie zbiory zdjęcia zdrowie zielarstwo zielononóżki zielononóżki kuropatwiane zima zioła zmiany zupa Zuzia zwierzęta zwyczaje żałoba żart życie życzenia Żydzi żywokost