Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historie wędrujące. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historie wędrujące. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 stycznia 2018

List jak promień słońca…




                                                                         
                     

   Czy pamiętacie, jak kilka lat temu pisałam tu o „Historiach wędrujących”?(klik).
 W skrócie, to opowieści, bajki i wiersze zbierane przez moją znajomą, młodziutką graficzkę Asię, na czerpanym papierze następnie wydrukowane, przetłumaczone przez tłumacza na język angielski i na koniec przez Asię pięknie ilustrowane.  Asia postanowiła sobie kiedyś, że będzie z nimi podróżować po świecie i pokazywać je tam, gdziekolwiek ludzie zechcą je oglądać.  
   Miesiąc temu przebywając i pracując w lokalnym, aborygeńskim centrum kultury w Tennant Creek w Australii tak napisała mi w liście o swojej pasji:

    „W dalszym ciągu dzielę się historiami na parę sposobów - przez robienie małych wystaw (często w prywatnych domach i ogrodach), robienie albo bycie częścią większych wystaw {w galeriach, centrach kultury, bibliotekach}, dzieleniu pliku z historiami z zainteresowanymi osobami i rozdawaniu kopii ilustrowanych historii, tym, którym są one szczególnie bliskie. W dalszym ciągu robię to wszystko jako działalność niekomercyjną. Chodzi o dzielenie się wiedzą, sprawami które potrzebują nagłośnienia, pięknem, mądrością, inspiracją i zabawą. Projekt ma teraz nazwę: Projekt Symbiosis (od symbiozy - bo chodzi tu o współdziałanie, robienie czegoś razem)”

   Asia do tej pory przewędrowała z wybranymi historiami kawał świata. Oto kilka spośród wielu miejsc, które odwiedziła:

Woodford Folk Festival {Australia} ,Grudzień 2014
Wide Open Space festival {Australia} , Maj 2015
Vanishing Point Gallery {Alice Springs, Australia} , Kwiecień 2015
Festiwal wody {Wolimierz, Polska} , Czerwiec 2015
Dni kultury pokoju, {Dąbrówka, Polska}, Sierpień 2015
Galeria Duży Pokój {Warszawa, Polska} ,2015
Zjazd kooperatyw 2015 {Warszawa, Polska}, Listopad 2015
Muzeum Sztuki Nowoczesnej, {Warszawa, Polska}, Kwiecień 2016
Barkly artists camp {Doroczny zjazd artystów aborygeńskich z regionu Barkly, Elliott, NT, Australia}, Maj 2016
Biblioteka Publiczna Alice Springs {Alice Springs, Australia}, Wrzesień 2016
Franklin Tavern {Franklin, Tasmania}, Styczeń 2017
Mary Ann Dam, wystawa w przestrzeni publicznej przy jeziorze Ann Mary {Tennant Creek, NT, Australia}, Maj 2017
Galeria Watch This Space, {Alice Springs, NT, Australia} - wystawa zoorganizowana przez lokalne centrum ochrony środowiska - Arid Lands Enviromental Centre, Maj 2017
Galeria Nyinkka Nyunyu - Wystawa "Dreams and dreaming" {Tennant Creek, NT, Australia}, Sierpień 2017

   Czyż to nie imponujący zestaw miejsc wystawienniczych? Czy to nie brzmi jak bajka? Jestem pełna podziwu dla pasji Asi, dla jej odwagi, umiejętności realizowania swoich marzeń i  wierności w podążaniu za nimi. Niewiele znam osób, którym by się ta sztuka udała tak dobrze, jak jej…

   A teraz o tytułowym liście jak promień słońca…Dostałam wczoraj od niej kolejną wiadomość, która bardzo mnie ucieszyła! Otóż moje opowiadanie -  "Miasteczko wyłania się z mgły"( klik ) -  podarowane kiedyś Asi na użytek idei historii wędrujących znowu się komuś bardzo spodobało! Znowu, bo już kiedyś pewna mieszkanka Bali, o egzotycznym imieniu Wayan wybrała je jako swoje ulubione. Tym razem wyróżniło je spośród innych Tajskie małżeństwo, albowiem Asia zawędrowała w swych niekończących się podróżach do Tajlandii. I oto jak mi napisała w swym liście:

   Olu, właśnie wróciłam z Tajlandii, gdzie zatrzymałam  się w Chiang rai ,  u pary - Tajki - Pook i Niemca - Ulfa (…) Zrobiłam dla nich najmniejszą wystawę świata(…) i Twoja historia zrobiła na nich ogromne wrażenie. Poprosili o kopie, więc wydrukowałam dla nich i powiedzieli że oprawią i powieszą w swoim homestayu - pięknym tradycyjnym drewnianym tajskim domu. „

   I tak też zrobili, co widać na kilku załączonych w liście przez Asię zdjęciach. Patrzę na te fotografie…Na tych ludzi o egzotycznej urodzie i o odmiennych obyczajach oraz tradycjach i zdumiewam się niepomiernie. Zdumiewam, wzruszam i znowu zdumiewam, nie mogąc pojąć do końca tego fenomenu. Tego, że moja opowieść trafia do serc osób na drugiej półkuli, że wędruje tam, gdzie mnie samej pewnie nigdy nie będzie dane zawędrować. Ale cudownym sposobem kawałek mojej duszy tam jest. Dzięki niezwykłej dziewczynie - Asi. Dzięki wrażliwości napotkanych przez nią osób...

 I właśnie dlatego w moim sercu lśni teraz promień…



P.S.1
W dalszym ciągu czekam na Wasze listy w sprawie możliwości czytania kolejnych odcinków „Karczmy na rozstajach dróg”!:-)

P.S.2
Zwróćcie uwagę na blogu "Pod tym samym niebem", że u samej góry, po prawej stronie umieściłam okienko na bieżąco informujące o pojawieniu się nowych odcinków "Karczmy...".

Etykiety

Aborygeni absurd afirmacja życia agrest apel apel o pomoc asymilacja Australia autoanaliza bajka bal ballada baśń Beksińscy Bieszczady blackout bliskość blog blogi bór cenzura Cesarzowa Ki Cezary chleb choroba ciastka ciepło cywilizacja czarny bez czarny humor czas czekolada czerwiec człowieczeństwo człowiek czułość Dersu Uzała deszcz dieta dobro dom dorosłość drama drama koreańska drewno droga drzewa trawiaste Dubiecko Dwernik Kamień dwudziestolecie międzywojenne dystopia dzieciństwo dzikie bzy ekologia elektryczność erotyk eutanazja fajka fantazja film flash mob fotografie fotoreportaż glebogryzarka głodówka głód gospodarstwo goście góry Góry Flindersa grass tree grill grudzień grzyby Gwiazdka historia historie wędrujące horror humor humoreska idealizm ideologia II wojna światowa informacja inność inspiracja internet jabłka jabłoń Jacuś Jacuś. gospodarstwo Jacuś. lato jajka Jane Eyre Japonia Jawornik Polski jesień jesień życia kalina Kanada kanały kangury kastracja kiełbasa klimat klimatyzm koala kobieta koguty kolęda kolędy komputer komunikacja konfitury konflikt koniec świata konkurs konstrukcja kosmos koszenie kot koziołek kozy Kraków Kresy kryminał kryzys książka kuchnia kulinaria kury kwiaty kwiecień las lato legenda lektura lęk lipa lipiec lis listopad literatura los ludzie luty łąka maciejka macierzyństwo magia maj malarstwo maliny mantry marzenie maska metafora mgła miasteczko odnalezionych myśli Michael Jackson Mikołaj miłość Misia mit młodość moda mróz mróż muzyka muzyka filmowa nadzieja nalewki nałóg natura niebezpieczeństwo niezapominajki noc nowoczesność Nowy Rok obyczaje ocean odchudzanie odpowiedzialność odrodzenie ogrody ogród ojczyzna opowiadanie opowiastka opowieść Orzeszkowa osa Osiecka owoce pamięć pandemia Panna Róża park pasja patriotyzm pejzaż pierniki pies pieski pieśni pieśń piękno piosenka piosenki pisanie płot początek podróż poezja pogoda Pogórze Dynowskie polityka Polska pomidory pomysł poprawność polityczna porady postęp pożar praca prawda prezent protest protesty przedwiośnie przedzimie przemijanie Przemyśl przepis przetrwanie przetwory przeznaczenie przygoda przyjaźń przyroda psy psychologia ptaki radość rak recenzja refleksja relatywizm remont repatriacja reportaż rezerwat Riverland rodzina rok rośliny rower rozmowa rozrywka rozum róże rymowanka rzeka samopoczucie samotność San sarny sąsiedzi sens życia siano sierpień silna wola siła skróty słodycze słońce słowa słowa piosenki słowianie smutek solidarność South Australia spacer spiżarnia spokój społeczeństwo spontaniczność spotkanie stado Star starość strych susza susza. upał szadź szczerość szczęście szerszeń śmiech śmierć śnieg śpiew środowisko świat światło świeta święta świt tajemnica tekst piosenki teksty piosenek tęsknota toaleta tragikomedia trauma troska truskawki uczucia Ukraina upał urodziny uśmiech warzywnik wędrówka wędrówki węgiel wiadomości wiadomość wiatr wierność wiersz wierszyk wieś wieża wigilia Wilsons Promontory wino wiosna wiosnaekologia wirus woda wojna wolność Wołyń wrażliwość wrotycz wrzesień wschód słońca wspomnienia wspomnienie współczesność Wszechświat wybory wychowanie wycieczka wygląd wypadki wypalanie traw wzruszenie zabawa zabawa blogowa zachód słońca zapasy zaproszenie zbiory zdjęcia zdrowie zielarstwo zielononóżki zielononóżki kuropatwiane zima zioła zmiany zupa Zuzia zwierzęta zwyczaje żałoba żart życie życzenia Żydzi żywokost