Gdy patrzę przez witraże kolorowych liści
I w oczach mi się mieni od barwnych pryzmatów
To mocno chcę uwierzyć, że to mi się nie śni
A świat jest takim właśnie – najlepszym ze światów
Wszystko inne złuda, cała reszta – mary
I nie ma się co trapić – lecz sycić radością
Bo oto raj na ziemi, bo trwają w krąg czary
Ten moment jest prawdziwą, jedyną wiecznością
Tak myślę, kiedy słonko gładzi rzeczywistość
I znów jestem dziewczyną, co tanecznym krokiem
Lekka niby anioł zmierza w dobrą przyszłość
Bo ufa, że bezkresne szczęście jest za rogiem
Niech tylko te witraże migoczą bez końca
Niech niebo się rozjaśnia błękitnym uśmiechem
Bo tyle wszak zależy od tej mocy słońca
Wszystko z niej wypływa, żyje jej oddechem
Zdarzają się wciąż jeszcze te chwile zachwyceń
Choć coraz mniej ich dzisiaj, niż kiedyś przed laty
Tym bardziej je doceniam, na zapas się sycę
Gdy duszę rozświetlają tęczowe pryzmaty...
Piękny wiersz, Olgo, nie tylko jesienny, ale głównie optymistyczny!
OdpowiedzUsuńW przyrodzie cała nadzieja i nasze wytchnienie.
Póki umiemy zachwycać się pięknem świata, nie straszny nam Matrix!
Kolory idealne na jesienny ciepły szal:-)
Dziękuję. Miałam taki coraz rzadszy ostatnio upojny moment natchnienia...
UsuńWspaniały, pogodny wiersz, pełen barw i dobrych emocjii. Rzeczywiście, jeśli patrzymy na korony jesiennych drzew przez które przebijają promienie słońca, mienią się kolorami jak witraże.
OdpowiedzUsuńPrzyjemnych dni Ci życzę.🤗🫶
Dziękuję. Promienie słońca zaczarowały te chwilę i mnie samą nagle zsyłajac mi słowa tego wiersza...
UsuńUradowalas moje serce tym wierszem Olu 💝 Kitty
OdpowiedzUsuńTo się cieszę, Kitty♥
UsuńTe kolory na które pomalowane są liście to po prostu orgia barw!!!
OdpowiedzUsuńPięknie piszesz Olgo.
Moje uznanie.
Dziękuję. Było cudnie. Od tamtej pory większosc lisci w moim ogrodzie już opadła.Teraz wszędzie leża wielobarwne kobierce lisci...
UsuńWszystko się dzieje w nas. Są ludzie, którzy nie dostrzegą koloru, dobra i magii. Ale ty masz ten dar.
OdpowiedzUsuńZdrowiej i odpoczywaj. Jakby nie patrzeć, wszystko toczy się w dobrym kierunku.
Moment był cudny. Otulił mnie wzruszeniem i czystym zachwytem. Stąd ten wiersz...
UsuńPiękny wiersz, Olu :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, Lidko!:-)
UsuńPoetko i malarko, fotografko i niemłoda dziewuszko! Pozdrawiam i dzielę z Tobą zachwyt złotą polską jesienią
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się okreslenie "niemłoda dziewuszka"!:-)) Jam Ci to!:-)) A dzisiaj też cuda za oknem. Mróz posrebrzył trawy pierwszy raz tej jesieni.
UsuńPozdrawiam cię serdecznie, Krystynko!:-))
Kocham te barwy, a telefon pękaty od zdjęć!
OdpowiedzUsuńMam to samo, Basiu!:-))
UsuńAleż cudnie napisałaś 🌟
OdpowiedzUsuńOlu wydaj tomik, zaraz kupuję, oczywiście z autografem🙂
Masz talent kobietko. A witraże jak prawdziwe witraże...
Dziękuję, Basiu! A co do wydania tomiku....Może kiedyś sie to uda. Na razie nie myslę o tym. Tyle jest innych rzeczy na głowie...
UsuńPozdrawiam Cię serdecznie!:-)*
Fajnie by było 🙂
UsuńTych rzeczy coraz więcej, nie wiem skąd się biorą :(
To też duże koszty chyba :(
UsuńTeż Cię gorąco pozdrawiam ❣️
!♥
Usuń" Gdy patrzę przez witraże kolorowych liści
OdpowiedzUsuńI w oczach mi się mieni od barwnych pryzmatów
To mocno chcę uwierzyć, że to mi się nie śni
A świat jest takim właśnie – najlepszym ze światów..."
Pięknie napisane, dokładnie tak Olu :)*
Odwracam głowę w stronę okna, a tam pomarańczowa dynia słońca wschodzącego nad morzem złotych liści. I jak tu się nie zachwycić ... mimo wszystko.
Serdeczne uściski posyłam, trochę jeszcze zaspana i mgłą porannego w pół sennego otumanienia otulona. Wszystkiego dobrego Olu :)*
Hanka C.
Dziękuję, Haniu! Tak to właśnie poczułam. Mocno, wzruszająco i przenikliwie. I słowa same skądś spłynęły. Lubię takie chwile i tęsknię za nimi, bo coraz rzadziej mi się zdarzają.
UsuńPieknie wschodziło słonko i u mnie. To codzienny cud, na który większosc z nas nie zwraca uwagi. A to przecież takie ważne, ze mozemy to widzieć, odczuwać, przeżywać.
Dobrego dnia życzę Ci Haniu!:-)*