Zima, jaka jest każdy widzi, bo w tym roku zima jest wszędzie a nie jak w ubiegłych latach tylko w górach i na pogórzach. Pewnie wielu z Was już ma jej serdecznie dość, bo zimno jest ogromnie, bo trudno się chodzi i jeździ, bo trzeba codziennie odśnieżać i domy ogrzewać trzeba mocniej a więc i rachunki za to ogrzewanie wzrosną...
Mnie jednak piękne, zimowe widoki rekompensują te wszystkie niedogodności. Ani mnie ta zima nie przeraża, ani nie odwodzi od wychodzenia z domu. Przeciwnie – im zimniej jest i śnieżniej, tym bardziej mam ochotę wkraczać w te białe pejzaże, doznawać na policzkach i dłoniach lodowatych pocałunków zimy, zauważać zmiany barw, świateł i cieni, wyłuskiwać spośród tych surowych, monochromatycznych widoków warte dostrzeżenia szczegóły. Spacer pośród takich cudów natury i odbieranie ich nie tylko oczami, ale dotykiem, węchem, całą duszą pozwala w pełni być tu i teraz. Docenić to, że się jest, że można to wszystko widzieć, czuć, doznawać całą sobą, po prostu iść i iść i iść... Taka przechadzka pozwala też nie myśleć o tym, co nieodwołalnie skrywa przyszłość, co napawa lękiem i smuci, na co nie ma się wpływu...
A gdy jeszcze uda się wyruszyć gdzieś dalej, na przykład nad rzekę, wówczas tych doznań jest jeszcze więcej. Wędruje się po chrzęszczącym śniegu za nurtem rzeki pokrytej w wielu miejscach mieniącą się diamentowo krą. A widok ten przyciąga, przytrzymuje, wręcz hipnotyzuje. Jest głebokim wrażeniem obcowania z wiecznością i prawdziwością...
Aż w końcu ma się wrażenie, że płynie się razem z tą rzeką, że jest się jej częścią. A rzeka zabiera ze sobą w dal i pozostawia w owej dali wszelkie myśli, uczucia i emocje. Nadaje im przedziwną lekkość. Oczyszcza z bólu i lęku, uwalnia od samej siebie, od natłoku spraw, od hałasu natrętnych wieści i budzących niepokój zapowiedzi...Ot, jest tylko biel śniegu, opalizujący szarością i różem błękit nieba, srebrzyste indygo rzeki i pełen nieskrępowanej wolności spacer, który trwa tak długo, jak długo da się wytrzymać owe mroźne pocałunki zimy...
Przepiękne zdjęcia, prawdziwy urok zimy!
OdpowiedzUsuńMy także spacerujemy, cieszymy się słońcem, a po powrocie cieszy nas ciepło fotela i apetyt lepszy!
Dziekuję, jotko! Zima to wspaniały czas na fotografowanie. Codziennie mozna zobaczyć nowy spektakl natury, jakiś nowy cud piękna i próbować go uwiecznic aparatem czy telefonem. A przy okazji pospacerować na mrozie dla zdrowia, dotlenienia, docenienia potem ciepełka w domu.
UsuńOlgo, z pewnością sporo osób narzeka, a chociaż u nas nie ma tyle śniegu, to uważam, że zima potrafi być piękna. Na Twoich zdjęciach jest wprost cudowna. Uchwyciłaś ją w cudowny sposób.
OdpowiedzUsuńW naszych stronach śniegu na razie wciaz przybywa. Można więc fotografować do woli. Byleby sieczłowiekowi chciało - a mnie się ,póki co, chce! Żal byłoby nie uwieczniac na zdjeciach tego niezwykłęgo piękna!:-)
UsuńZima nastała nam przepiękna..Taka z mojego dzieciństwa pełna śniegu ale sama już taką zimę zapomniałam a tu proszę jest:):) Piękne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńTak, przepiękna! Jestem zachwycona i cieszę się, że wróćiłą normalna, taka jak neigdyś zima. Mam nadzieję, że wiele jeszcze przed nami takich zim. Nie dość, że jest bajecznie, to jeszcze kleszcze i inne dziadostwo wymrozi!:-)
UsuńDziękuję i pozdrawiam Cie Pati!:-)
Och, i u nas sypnęło śniegiem i mróz trochę poszczypał, kiedy czekało się na autobus na przystanku. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńW całęj POlsce jest chyba podobnie - tak jak powinno o tej porze roku być.
UsuńPozdrawiam Cie takze, Karolinko!:-)
Nieustajaco podziwiam i zazdroszcze cudownej zimy , i ogladam z zachwytem Twoje fantastyczne zdjecia , ktore moglyby wisiec na scianie w charakterze obrazow... Przecudne. W tym roku mielismy tez cudownie mrozno- sloneczna pogode na Wyspach i nawet pelne dwa dni prawdziwej zimy ! Bylo bajkowo , chodzilam i robilam zdjecia, wiedzac, ze za chwile ten bialy cud zniknie bez sladu. I takoz zniknal :)) Ale zdjecia zostaly i wywoluja usmiech na twarzy ❄️❄️❄️ Usciski.Kitty
OdpowiedzUsuńCieszę się, że podobają Ci sie moje zdjęcia. Dziekuję za miłę słowa, Kitty! Zima jest zachwycająca w tym roku, staram sie wieć uwieczniać co sie da i pokazywać tutaj te cuda. Ciekawa jestem, któe zdjecie najbardziej Ci sie podoba? Bo mnie to odbicie drzewa w rzece. Ten widok to moim zdaniem prawie jak obraz malowany akwarelami!
UsuńFajnie, że i u Ciebie było troche prawdziwej zimy. Świat wyglada wtedy zupełnie inaczej i człowiekowi inaczej tez na duszy.
Ściskam Cię mcono i serdecznie!:-)***
Olu nie potrafie wybrac! Naliczylam co najmniej szesnascie zdjec, na ktorebym mogla patrzec godzinami ... i ktore bym chciala miec na scianie jako plotno. 😍A wiesz, ze to mozna zamowic? W tym roku latem , bedac na cudnym festivalu starych samochodow w Llandudno w Walii i chodzac po festynie trafilismy na pana, ktory na miejscu drukowal obrazy ze zdjec z naszych telefonow. Wybralam sobie fajny nasz portret i on go wydrukowal na plotnie. Rozne wymiary byly . Nie wiem jednak jak go teraz znalezc.. na pewno mozna to zrobic w wielu miejscach. Jak tylko znajde to na pewno zamowie sobie jakis Twoj pejzaz, jesli nie masz nic przeciwko temu? 😍 Pamietam Twoje inne fotografie , sa ich setki ... za maly dom mam, za malo scian , bo bym go zapelnila od domu , do gory ... Ty powinnas zrobic prawdziwa wystawe w galerii pt. " Cztery pory roku " ... 💗 Kitty
UsuńPięknie to opisałaś! ❄️ Czuć w Twoim tekście pełnię zachwytu nad zimową naturą – od lodowatych pocałunków w policzki po hipnotyzujący blask rzeki i diamentową krę. Twoje słowa sprawiają, że niemal można poczuć tę ciszę, spokój i wolność zimowego spaceru. To prawdziwa zachęta, żeby zatrzymać się na chwilę i cieszyć się tym, co tu i teraz, mimo wszelkich niedogodności zimy. 🌨️✨
OdpowiedzUsuń