sobota, 10 stycznia 2026

Zima, jaka jest...

 




   Zima, jaka jest każdy widzi, bo w tym roku zima jest wszędzie a nie jak w ubiegłych latach tylko w górach i na pogórzach. Pewnie wielu z Was już ma jej serdecznie dość, bo zimno jest ogromnie, bo trudno się chodzi i jeździ, bo trzeba codziennie odśnieżać i domy ogrzewać trzeba mocniej a więc i rachunki za to ogrzewanie wzrosną... 












  Mnie jednak piękne, zimowe widoki rekompensują te wszystkie niedogodności. Ani mnie ta zima nie przeraża, ani nie odwodzi od wychodzenia z domu. Przeciwnie – im zimniej jest i śnieżniej, tym bardziej mam ochotę wkraczać w te białe pejzaże, doznawać na policzkach i dłoniach lodowatych pocałunków zimy, zauważać zmiany barw, świateł i cieni, wyłuskiwać spośród tych surowych, monochromatycznych widoków warte dostrzeżenia szczegóły. Spacer pośród takich cudów natury i odbieranie ich nie tylko oczami, ale dotykiem, węchem, całą duszą pozwala w pełni być tu i teraz. Docenić to, że się jest, że można to wszystko widzieć, czuć, doznawać całą sobą, po prostu iść i iść i iść... Taka przechadzka pozwala też nie myśleć o tym, co nieodwołalnie skrywa przyszłość, co napawa lękiem i smuci, na co nie ma się wpływu...




   A gdy jeszcze uda się wyruszyć gdzieś dalej, na przykład nad rzekę, wówczas tych doznań jest jeszcze więcej. Wędruje się po chrzęszczącym śniegu za nurtem rzeki pokrytej w wielu miejscach mieniącą się diamentowo krą. A widok ten przyciąga, przytrzymuje, wręcz hipnotyzuje. Jest głebokim wrażeniem obcowania z wiecznością i prawdziwością...








   Aż w końcu ma się wrażenie, że płynie się razem z tą rzeką, że jest się jej częścią. A rzeka zabiera ze sobą w dal i pozostawia w owej dali wszelkie myśli, uczucia i emocje. Nadaje im przedziwną lekkość. Oczyszcza z bólu i lęku, uwalnia od samej siebie, od natłoku spraw, od hałasu natrętnych wieści i budzących niepokój zapowiedzi...Ot, jest tylko biel śniegu, opalizujący szarością i różem błękit nieba, srebrzyste indygo rzeki i pełen nieskrępowanej wolności spacer, który trwa tak długo, jak długo da się wytrzymać owe mroźne pocałunki zimy...













10 komentarzy:

  1. Przepiękne zdjęcia, prawdziwy urok zimy!
    My także spacerujemy, cieszymy się słońcem, a po powrocie cieszy nas ciepło fotela i apetyt lepszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję, jotko! Zima to wspaniały czas na fotografowanie. Codziennie mozna zobaczyć nowy spektakl natury, jakiś nowy cud piękna i próbować go uwiecznic aparatem czy telefonem. A przy okazji pospacerować na mrozie dla zdrowia, dotlenienia, docenienia potem ciepełka w domu.

      Usuń
  2. Olgo, z pewnością sporo osób narzeka, a chociaż u nas nie ma tyle śniegu, to uważam, że zima potrafi być piękna. Na Twoich zdjęciach jest wprost cudowna. Uchwyciłaś ją w cudowny sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naszych stronach śniegu na razie wciaz przybywa. Można więc fotografować do woli. Byleby sieczłowiekowi chciało - a mnie się ,póki co, chce! Żal byłoby nie uwieczniac na zdjeciach tego niezwykłęgo piękna!:-)

      Usuń
  3. Zima nastała nam przepiękna..Taka z mojego dzieciństwa pełna śniegu ale sama już taką zimę zapomniałam a tu proszę jest:):) Piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przepiękna! Jestem zachwycona i cieszę się, że wróćiłą normalna, taka jak neigdyś zima. Mam nadzieję, że wiele jeszcze przed nami takich zim. Nie dość, że jest bajecznie, to jeszcze kleszcze i inne dziadostwo wymrozi!:-)
      Dziękuję i pozdrawiam Cie Pati!:-)

      Usuń
  4. Och, i u nas sypnęło śniegiem i mróz trochę poszczypał, kiedy czekało się na autobus na przystanku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W całęj POlsce jest chyba podobnie - tak jak powinno o tej porze roku być.
      Pozdrawiam Cie takze, Karolinko!:-)

      Usuń
  5. Nieustajaco podziwiam i zazdroszcze cudownej zimy , i ogladam z zachwytem Twoje fantastyczne zdjecia , ktore moglyby wisiec na scianie w charakterze obrazow... Przecudne. W tym roku mielismy tez cudownie mrozno- sloneczna pogode na Wyspach i nawet pelne dwa dni prawdziwej zimy ! Bylo bajkowo , chodzilam i robilam zdjecia, wiedzac, ze za chwile ten bialy cud zniknie bez sladu. I takoz zniknal :)) Ale zdjecia zostaly i wywoluja usmiech na twarzy ❄️❄️❄️ Usciski.Kitty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podobają Ci sie moje zdjęcia. Dziekuję za miłę słowa, Kitty! Zima jest zachwycająca w tym roku, staram sie wieć uwieczniać co sie da i pokazywać tutaj te cuda. Ciekawa jestem, któe zdjecie najbardziej Ci sie podoba? Bo mnie to odbicie drzewa w rzece. Ten widok to moim zdaniem prawie jak obraz malowany akwarelami!
      Fajnie, że i u Ciebie było troche prawdziwej zimy. Świat wyglada wtedy zupełnie inaczej i człowiekowi inaczej tez na duszy.
      Ściskam Cię mcono i serdecznie!:-)***

      Usuń

Serdecznie dziękujemy za Wasze opinie i refleksje!

Etykiety

Aborygeni absurd afirmacja życia agrest apel apel o pomoc asymilacja Australia autoanaliza bajka bal ballada baśń Beksińscy Bieszczady blackout bliskość blog blogi bór cenzura Cesarzowa Ki Cezary chleb choroba ciastka cywilizacja czarny bez czarny humor czas czekolada czerwiec człowieczeństwo człowiek czułość Dersu Uzała deszcz dieta dobro dom dorosłość drama drama koreańska drewno droga drzewa trawiaste Dubiecko Dwernik Kamień dwudziestolecie międzywojenne dystopia dzieciństwo dzikie bzy ekologia elektryczność erotyk eutanazja fajka fantazja film flash mob fotografie fotoreportaż glebogryzarka głodówka głód gospodarstwo goście góry Góry Flindersa grass tree grill grudzień grzyby Gwiazdka historia historie wędrujące horror humor humoreska idealizm ideologia II wojna światowa informacja inność inspiracja internet jabłka jabłoń Jacuś Jacuś. gospodarstwo Jacuś. lato jajka Jane Eyre Japonia Jawornik Polski jesień jesień życia kalina Kanada kanały kangury kastracja kiełbasa klimat klimatyzm koala kobieta koguty kolęda kolędy komputer komunikacja konfitury konflikt koniec świata konkurs konstrukcja kosmos koszenie kot koziołek kozy Kraków Kresy kryminał kryzys książka kuchnia kulinaria kury kwiaty kwiecień las lato legenda lektura lęk lipa lipiec lis listopad literatura los ludzie luty łąka maciejka macierzyństwo magia maj malarstwo maliny mantry marzenie maska metafora mgła miasteczko odnalezionych myśli Michael Jackson Mikołaj miłość Misia mit młodość moda mróz mróż muzyka muzyka filmowa nadzieja nalewki nałóg natura niebezpieczeństwo niezapominajki noc nowoczesność Nowy Rok obyczaje ocean odchudzanie odpowiedzialność odrodzenie ogrody ogród ojczyzna opowiadanie opowiastka opowieść Orzeszkowa osa Osiecka owoce pamięć pandemia Panna Róża park pasja patriotyzm pejzaż pierniki pies pieski pieśni pieśń piękno piosenka piosenki pisanie płot początek podróż poezja pogoda Pogórze Dynowskie polityka Polska pomidory pomysł poprawność polityczna porady postęp pożar praca prawda prezent protest protesty przedwiośnie przedzimie przemijanie Przemyśl przepis przetrwanie przetwory przeznaczenie przygoda przyjaźń przyroda psy psychologia ptaki radość rak recenzja refleksja relatywizm remont repatriacja reportaż rezerwat Riverland rodzina rok rośliny rower rozmowa rozrywka rozum róże rymowanka rzeka samotność San sarny sąsiedzi sens życia siano sierpień silna wola siła skróty słodycze słońce słowa słowa piosenki słowianie smutek solidarność South Australia spacer spiżarnia spokój spontaniczność spotkanie stado Star starość strych susza susza. upał szadź szczerość szczęście szerszeń śmiech śmierć śnieg śpiew środowisko świat światło świeta święta świt tajemnica tekst piosenki teksty piosenek tęsknota tragikomedia trauma troska truskawki uczucia Ukraina upał urodziny uśmiech warzywnik wędrówka wędrówki węgiel wiadomości wiadomość wiatr wierność wiersz wierszyk wieś wieża wigilia Wilsons Promontory wino wiosna wiosnaekologia wirus woda wojna wolność Wołyń wrażliwość wrotycz wrzesień wschód słońca wspomnienia wspomnienie współczesność Wszechświat wybory wychowanie wycieczka wypadki wypalanie traw wzruszenie zabawa zabawa blogowa zachód słońca zapasy zaproszenie zbiory zdjęcia zdrowie zielarstwo zielononóżki zielononóżki kuropatwiane zima zioła zmiany zupa Zuzia zwierzęta zwyczaje żałoba żart życie życzenia Żydzi żywokost