Życie ludzkie jest niczym wielowarstwowy tort. Tyle mieści się w nim spektakularnych wschodów i zachodów słońca oraz tego, co pomiędzy, zwykłych, szarych w kolorycie dni. Dni pełnych uczuć, myśli, emocji, wspomnień, nadziei i lęków, uśmiechów i smutków, chwil, co przez palce przeciekają jakby ich całkiem nie było i tych niby to całkiem zwyczajnych, ale dopiero po latach wagę swoją ukazujących. Nieraz ten tort niejadalny albo ciężkostrawny się wydaje. A innym znów razem smakuje wyśmienicie. W paru miejscach polewa już się ukruszyła a w innych trzyma się mocno. Spoglądam dzisiaj na kawałek tego tortu i wiem, że składa się z pięćdziesięciu dwóch warstw. Wiem to, ale jednocześnie pojąć nie mogę, że tyle już się ich naskładało. Niektóre słodkie, inne kwaśne albo gorzkie . Jedne bardzo wyraziste i wielobarwne, inne całkiem blade, jakby z mgły zrobione. Tych zdaje się najwięcej, ale gdyby spróbować ich smaku okazałoby się, że kryją w sobie pełnię...
A poniżej nostalgiczna piosenka śpiewana przez Jacka Wójcickiego. Videoclip do niej wzrusza mnie aż do łez...
A poniżej nostalgiczna piosenka śpiewana przez Jacka Wójcickiego. Videoclip do niej wzrusza mnie aż do łez...
"Zaklinam czas"
śpiewa Jacek Wójcicki, muz. Jacek Łągwa, tekst Michał Zabłocki
Drzewa wyrosły ponad miarę
Tak musi być to nie za karę
Zatańczmy jeszcze póki czas
na pewno nie ostatni raz
Pożółkły liście na dębinie
i chociaż wszystko kiedyś minie
Dziś poprowadzę tysiąc par
I rzucę na nas dobry czar
Ref.
Zaklinam czas
I zatrzymują się zegary (to jest zwyczajnie nie do wiary)
W klepsydrach piasek skamieniały
A rzeki zatrzymały bieg
Zaklinam czas
I znów kobiety to dziewczyny
Wspomnienia w prawdę się zamienia
I Twój radosny słyszę śmiech
2.
Na horyzoncie inne statki
Kwiatom opadły miękkie płatki
A w naszych sercach ciągle bal
Co nigdy nie odpłynie w dal
Trawy pożółkły zdjęcia zblakły
A w naszych oczach ciągle zachwyt
I nie dowierza ten i ów
Że zatańczymy dzisiaj znów
Ref. 2x
Zaklinam czas
I zatrzymują się zegary (to jest zwyczajnie nie do wiary)
W klepsydrach piasek skamieniały
A rzeki zatrzymały bieg
Zaklinam czas
I znów kobiety to dziewczyny
Wspomnienie w prawdę się zamienia
I Twój radosny słyszę śmiech
Tak musi być to nie za karę
Zatańczmy jeszcze póki czas
na pewno nie ostatni raz
Pożółkły liście na dębinie
i chociaż wszystko kiedyś minie
Dziś poprowadzę tysiąc par
I rzucę na nas dobry czar
Ref.
Zaklinam czas
I zatrzymują się zegary (to jest zwyczajnie nie do wiary)
W klepsydrach piasek skamieniały
A rzeki zatrzymały bieg
Zaklinam czas
I znów kobiety to dziewczyny
Wspomnienia w prawdę się zamienia
I Twój radosny słyszę śmiech
2.
Na horyzoncie inne statki
Kwiatom opadły miękkie płatki
A w naszych sercach ciągle bal
Co nigdy nie odpłynie w dal
Trawy pożółkły zdjęcia zblakły
A w naszych oczach ciągle zachwyt
I nie dowierza ten i ów
Że zatańczymy dzisiaj znów
Ref. 2x
Zaklinam czas
I zatrzymują się zegary (to jest zwyczajnie nie do wiary)
W klepsydrach piasek skamieniały
A rzeki zatrzymały bieg
Zaklinam czas
I znów kobiety to dziewczyny
Wspomnienie w prawdę się zamienia
I Twój radosny słyszę śmiech
P.S.
A na blogu poświęconym "Karczmie na rozstaju dróg" opublikowałam dzisiaj dwa ostatnie już rozdziały tej opowieści. Dziękuję wszystkim czytelnikom za wytrwałość w lekturze oraz życzliwość okazywaną mi na etapie jej tworzenia. Opowieść o karczmie czytać będzie można na tamtym blogu do końca grudnia. Potem zamknę go i zajmę się przygotowaniem powieści do jej wydania w formie elektronicznej albo papierowej. A czy mi się to uda? Czas pokaże...