wtorek, 2 kwietnia 2013

Przebudzenie



   


W miasteczku odnalezionych myśli czasem czas zamiera. Uliczki są puste. Wiatr chowa się w śnieżnych zaspach i tam głęboko śpi. Dziwny stan zawieszenia. Nic się nie dzieje. Dzianie usnęło razem z miasteczkiem. Widać piękną, kolorową pocztówkę. A mróz ścina tę rzeczywistość nieustępliwymi soplami lodu, zwieszającymi się z okapów dachów, płotów i gałęzi drzew.

   A potem przychodzi odwilż. Spada jedna kropelka. Stukocze uporczywie po zamarzniętym bruku. A ten dźwięk dochodzi do uszu uśpionych mieszkańców. Potem goni ją druga kropla. I trzecia. Nadchodzi jakaś zmiana.

   Stara, śmieszna wróżka Konstancja otula się błękitnym, wyleniałym szalem i spogląda przez swe czarodziejskie szkiełko. Łapie w nie promień słońca i sprytnie obracając nim w powykręcanych reumatyzmem dłoniach, bada rzeczywistość.

   - Już czas.... - szepcze i uśmiecha się tajemniczo. A potem nakierowuje ten promień na okna domów na rynku. A one zaczynają lśnić i mienić się tęczowo. Potem wróżka wdziewa  zniszczone buty i drepcze do studni. Spogląda w dół na taflę wody i wrzuca doń zaczarowany uśmiech. I woda zaczyna błyszczeć, drżeć, tańczyć. Słyszy to wiatr i się budzi. Przeciera oczy i rozgląda się ze zdumieniem. - Ile roboty, ile roboty przed nim...

   Niech wszystko wokół zawiruje. Śmiech, kurz, płacz i marzenia. Wiatr przeciąga stare kości a gałęzie radośnie otrząsają się ze śniegu. Sen opada w dół. Jest tylko mglistym wspomnieniem.

   Wróżka spogląda przez swe szkiełko i widzi nową nadzieję. Miasteczko znów się budzi...

33 komentarze:

  1. Piękny opis. Tyle w nim poezji i zwiewności. Ruszyłaś moja wyobraźnią.
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatnym krokiem nadchodzi to, na co wszyscy tak bardzo czekamy!
      Pozdrawiam ciepło!:-)

      Usuń
  2. A u nas słoneczko świeci :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u nas cudnie od rana świeci. Od razu lepiej na duszy!:-)

      Usuń
  3. A może ta wróżka zrobi coś z wiosną, aby przyszła? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ robi, właśnie robi!Zaczarowany uśmiech wróżki Konstancji budzi wiosenne promienie. Taki delikatny promień właśnie teraz głaszcze moje policzki!:-))

      Usuń
    2. I do Ciebie Aniu dotrze! Cierpliwości i wyrozumienia nam trza dla starej wróżki!:-))

      Usuń
  4. do Nas już chyba wiosna zawitała..:)Wychodzimy pomału z tego marazmu, kości zastały sie na maksa..czas się rozruszać....:) Tylko niech Sznupkowi zajecza grypa przejdzie..:) Pozdrawiam ciepło Olga i Cezary:)

    p.s jak tam Cezaremu idzie walka z nałogiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też robi sie coraz cieplej i słoneczniej! Wierzę, że najgorsze juz za nami i za Wami (niech no tylko Sznupek już nie kwęka). Przed nami życie i odrodzenie!
      A Cezary nie daje się nałogowi. Dzielnie kurzy elektronicznego papierosa i już chyba miesiac trwa jego odwyk. Jestem z niego naprawdę dumna!:-))

      Usuń
    2. no to wielkie brawa dla Cezarego!!!

      Usuń
    3. Tak, trzeba mu takich słów wsparcia. Dziękuję w Jego imieniu!:-)))

      Usuń
  5. "Wyszedł z drumli głos cudny,
    aż rozbrzmiały echa, i zaraz w zaroślach
    odezwały się drozdy, zięby, sikorki, piegże
    i inne drobne ptactwo, jakby ukryta kapela,
    co tylko znaku czeka.
    Osobliwy szczyglik jeden zaśpiewał tak cudnie,
    iż drzewina owa, na której siadł,
    zaraz się kwiatem różowym okryła,
    a bratki polne, głogi i liliowe dzwonki
    zamieniły się nagle w skrzydlate dzieciątka,
    szepczące między sobą:
    "Wiosna... wiosna... wiosna..."

    (Maria Konopnicka)


    No to niech wszystko wiruje w tańcu wiosennym!
    Niech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech to wiosenne śpiewanie
      Ten pełen radości taniec
      Promienie błyszczące na niebie
      Migoczą ode mnie do Ciebie
      Niech złote uśmiechy i myśli
      Pozwolą marzeniom się wyśnić
      Niech czas nas otoczy zielenią
      A lica niech sie zarumienią
      Ptaszęta świergoczą za oknem
      Że choć to wszystko ulotne
      To liczy sie tylko ten moment
      Co daje nam blaski te nowe
      Niech życie zwycięża i rośnie
      Na chwałę, na zdrowie Wiośnie!
      (Olga Jawor!:-))

      Niech tak będzie droga Mar!!!!

      Usuń
  6. Uwielbiam senne miasteczka po sezonie wakacyjnym, wymarłe nadmorskie miejscowości, które żyją tylko ruchem turystycznym. Jest w nich niesamowita atmosfera. Jest taka krótka chwila nasycenia, również finansowego i parującego zmęczenia. I jakiś surrealistyczny spokój/niepokój.
    A teraz odwrotnie, wszystko się będzie budzić. Wróżka Konstancja ma mnóstwo pracy :)
    Na zdjęciu Wasze okolice? Jakoś mam wrażenie, że nie, nie wiem czemu ...
    Uściski!
    Gratulacje dla Cezarego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Magdo, to nasze okolice - piętnaście minut spacerkiem stąd rozciaga sie ten piekny widok na wzgóza i uśpione między nimi miasteczko!
      A senne miasteczka są dla mnie jak zaklęte w kolorowej bańce baśnie. Lubię ich nastrój i magię.Lubię ich nieprzemijalnośc i niezmiennośc. Niech trwają, niech się nigdy komercji nie poddają. Mam takie własne, wymyślone miasteczko odnalezionych myśli, w którym toczy się mnóstwo wymyślonych przeze mnie historii...Nie zawsze pisze, że to właśnie tam, ale atmosfera opowieści to właśnie podpowiada.
      Cezary serdecznie dziękuje za gratulacje. Walczy i zwycięża.Oboje walczymy. Niech to trwa!:-))

      Usuń
  7. Kiedy Konstancja nakieruje magicznym szkielkiem promien slonca na okna kamienic, gospodynie lapia sie za glowy, a potem za scierki i dalej, myc okna! Poki slonko nie zagladalo do nich, nie bylo widac zimowego kurzu, a teraz... Wszystkie kobiety, jak jedna pucuja szyby, czyszcza katy w domu, bo jakze to tak, slonko nie moze zobaczyc zimowych pozostalosci. Jeszcze sie pogniewa i zajdzie :)))
    Fajna opowiastka!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Ty pragmatyczna do bólu kobieto! Ale masz rację - przecież dopiero teraz będzie mozna umyć do porządku okna. Przed świętami myłam je zapamietale a snieg cały czas padał beztrosko na szyby i na mnie. Jednak dzisiejsze ożywcze promienie zaaprobowały widocznie stan domycia mych szyb, bo własnie teraz zaczepiają mnie i zapraszają do ruszenia szanownych czterech liter z krzesła i wybrania sie na spacer do lasu. Trzeba kolejny raz wiosny poszukać. Borę lupę albo lepiej aparat fotograficzny i zaraz idę, bo mi Zuzia spokoju nie daje, też tę wiosnę czując!:-))

      Usuń
    2. Pantero, nie wszystkie, nie wszystkie, bo ja np. na pewno nie:)))

      Usuń
    3. Leniuchy nie pucuja, wiem :)))

      Usuń
    4. I rozmarzone kangurki, którym tylko skoczne spacery w głowie też!:-))

      Usuń
  8. Piękny opis, Olgo :)
    Coś w tym roku się Konstancji zaspało, ale skoro zaczyna działać, to dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo ma starowinka do nadrobienia, dużo miejsc do odwiedzenia,a siły już nie te. Trochę to potrwa nim wszędzie dotrze jej lustrzany zajączek i uśmiech!:-))

      Usuń
  9. Moja Konstancja juz dziala i calkiem dobrze jej idzie. Wczoraj (poniedzialek) spacerowalam po Manhattanie w krotkim rekawku, bo bylo za goraco w kurtce. Dzis co prawda temp. spadla, ale i tak jest (w zasadzie bedzie, bo dopiero 9ta u mnie) 7C do tego slonce i juz jest wiosna. Kwiaty magnolii juz pekaja, a to konkretny dowod na wiosne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widać Konstancja najpierw w tym roku do Hameryki zawitała, stare kości ogrzała, magnolie serdecznie ucałowała a teraz rusza na podbój Europy!Co ma być, to będzie!:-))

      Usuń
  10. Witaj Olgo! Poproś Konstancję, żeby szybko ten świat odczarowała od tych zasp, pochmurnego nieba, a potem błota, błota i ...błota. Niech siły swe zmobilizuje, bo moich już mi ździebko brakuje:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moim podwórku też już króluje cudowne błoto. Kury brodzą sobie w nim z rozkoszą. Takie są biedulki ziemi i zieleni stęsknione, że byle błoto jest dla nich rajskim pastwiskiem!
      Jak będzie parę cieplejszych a jednocześnie wietrznych dni, to błoto wyschnie. Żeby tylko wróżki Konstancji znowu reumatyzm nie dopadł, bo wtedy będzie musiała odpocząć i przeczekać w jakiejś tajemnej kryjówce ten ostatni napływ chłodu. Wierzmy jednak, że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Musi być Izo!:-))

      Usuń
  11. W końcu wiatr się obudził. Czy on ma zamiar przegonić zimę ?
    Ach, wróżko Konstancjo. Już czas ? Co mówi dzisiaj Twoje szkiełko, kiedy zaszło słoneczko i zapowiadają deszcz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróżka mówi, że deszcze są nieodłączną częścią wiosny, że pomogą śniegom stopnieć, że są potrzebne żeby potem suszy w lecie nie było...Poza tym wróżka Konstancja jest już bardzo stara i czasem zapomina ubrać okulary. Pewnych rzeczy dzięki temu nie dostrzega i dlatego wciąż może się delikatnie uśmiechać...:-))

      Usuń
  12. czary, mary, niech się stanie:))) Ale wszyscy spragnieni są tej wiosny:)))A kiedyś takie szkiełko wpadło do oka pewnemu chłopcu i...zimno się stało:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tamto szkiełko, z tego co pamiętam, należało do złego czarodzieja, bliskiego usposobieniem Królowej Śniegu.Miało lustrzane, chłodne błyski i złośliwie wpijało się w serca. Szkiełko Konstancji natomiast jest ciepłe od jej dotyku, migoczące wielobarwnie i rzucające wesołe zajączki na nasze spragnione wiosny dusze!:-)).

      Usuń
  13. Konstancja , to wielka czarodziejka. U nas juz swoje czary odprawila, temperatury dodatnie i slonko juz pokazalo na co je stac. W piatek siedzialam pare minut na zewnatrz delektujac sie kawa w towarzystwie p. chwila nieuwagi i wygladam jak Indianin.

    Cezaremu kibicuje, i trzymam kciuki! Pozdrawiam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj się wróżce Konstancji przysnęło i znowu śnieżek u nas pada, ale nic to, jak mawiał pan Wołodyjowski. Przeczekamy, doczekamy takiego ciepła, jakie jest teraz u Ciebie Ataner. I też opalimy gębusie a wróżka opali się najładniej.
      Cezary cieszy się, że tyle ludzi mu kibicuje. Nie jest łatwo, ale się trzyma i z każdym dniem jest lepiej.
      Uściski ciepłe o poranku zasyłamy!:-))

      Usuń

Serdecznie dziękujemy za wszystkie merytoryczne komentarze. Inne, a szczególnie te natrętne i napastliwe będą usuwane do spamu.

Etykiety

apel apel o pomoc asymilacja Australia autoanaliza bajka bal ballada baśń Beksińscy Bieszczady blog blogi Cesarzowa Ki chleb choroba czarny bez czas czerwiec deszcz dobro dom drama drama koreańska drewno droga dzieciństwo ekologia erotyk fajka film fotografie głodówka gospodarstwo góry Góry Flindersa grudzień Gwiazdka historia horror humor humoreska informacja inność internet Jacuś Jacuś. gospodarstwo Jacuś. lato jajka jesień kalina kangury kastracja koala kobieta koguty komputer komunikacja konfitury koniec świata konkurs kot koziołek kozy Kresy kryminał kuchnia kulinaria kury kwiaty las lato lipa lis listopad łąka macierzyństwo malarstwo marzenie mgła miasteczko odnalezionych myśli Mikołaj miłość Misia moda muzyka nadzieja nałóg natura Nowy Rok obyczaje ocean odchudzanie odpowiedzialność ogrody opowiadanie opowiastka opowieść pamięć park pasja patriotyzm pies pieśni piosenka płot początek podróż poezja Pogórze Dynowskie polityka poprawność polityczna porady prawda prezent przedwiośnie przemijanie przepis przetwory przygoda przyjaźń psy psychologia recenzja refleksja relatywizm repatriacja reportaż Riverland rower rozmowa samotność sąsiedzi sens życia siano sierpień silna wola skróty słowa smutek South Australia strych szczęście śmierć święta świt tajemnica tekst piosenki teksty piosenek tęsknota uczucia upał urodziny uśmiech wędrówki węgiel wieś wiosna wirus woda wolność wrażliwość wspomnienia wspomnienie wychowanie zabawa zaproszenie zdrowie zielononóżki zielononóżki kuropatwiane zima zupa Zuzia zwierzęta życie życzenia